Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
Poniedziałek Pierwszego Tygodnia Wielkiego Postu 06 marca 2017 roku CZYTANIA Śmierć jest czymś nieuniknionym. Nikt przed nią nie jest w stanie uciec. Wierzący i ateiści, komuniści i liberałowie, bogaci i biedni. Wielu ludzi niepokoi to, co jest po śmierci. Czy człowiek żyje dalej? Jaki jest jego los? Czy rzeczywiście czeka nas niebo? Szukając odpowiedzi na te pytania, człowiek sięga do wizji, przepowiedni i objawień, których autorami są niezwykłe osoby albo ludzie mający doświadczenie tzw. śmierci klinicznej. O rzeczywistości, która jest jeszcze przed nami żyjącymi tutaj na ziemi, opowiada dzisiejsza Jezusowa przypowieść o Sądzie Ostatecznym. Na końcu czasów przyjdzie Syn Człowieczy, który będzie sądził wszystkie narody, czyli wszystkich ludzi bez wyjątku. Podzieli ich wtedy na dwie grupy: na dziedziców królestwa Bożego…
Dobrze, jeśli umiem stanąć w obronie krzyża. To ważny symbol mojej wiary. Ale muszę go bronić z miłością. Muszę wiedzieć, dlaczego dla mnie samego jest tak ważny. Inaczej będzie to tylko obrona pewnej ideologii. Z krzyża płynie dla mnie, jako chrześcijanina, ważne przesłanie. Krzyż uczy mnie konkretnych postaw. Dziś chciałbym przypomnieć: krzyż uczy przebaczenia. Winowajca musi uznać swoją winę, musi za nią przeprosić i przynajmniej zacząć za nią pokutować. Wtedy można mu przebaczyć. Inaczej przebaczenie jest farsą. Z taką opinią można było się spotkać podczas głośnej dyskusji na temat przebaczenia, jaka parę lat temu przetoczyła się przez polskie media. Łatwe przebaczanie można potraktować jako utrwalanie zła i niesprawiedliwości. Z drugiej strony brak przebaczenia, nawet po latach, bliski jest pragnieniu odwetu.…
Dziś zamierzam wprowadzić was do Wieczernika. Jest do tego specjalny tytuł, przeżywamy Wielki Czwartek, a więc dzień głębszej refleksji nad tajemnicą Najświętszego Sakramentu, tajemnicą Wielkiego Czwartku. Bogactwo Wieczernika jest tak wiel­kie, że gdybyśmy chcieli pełniej przeanalizować teksty Pisma św. dotyczące tej jednej Wieczerzy Pańskiej, potrzebny byłby cały cykl rozważań, z których każdy wiąże się z Wieczernikiem. W tej sytuacji spróbujemy krótko rozważyć najważniej­sze wydarzenia z punktu widzenia najważniejszego spotkania - spotkania przy Stole. Pascha Nowego Przymierza Oto tekst św. Mateusza: "W pierwszy dzień Przaśników przys­tąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: "Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?" On rzekł: "Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę…
  Homilia 1   Wielki Piątek — dzień śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jedyny dzień w roku, w którym nie odprawia się mszy świętej, ale wspomina się Mękę Pańską. Słyszeliśmy, co dokonało się przed dwoma tysiącami lat. Tak wygląda ostatni etap ziemskiej historii Jezusa z Nazaretu. Prorokował o tym Iza­jasz. Przed opisem Męki Pańskiej czytaliśmy wyjątek z tej starożytnej księgi napisanej parę wieków przed tym wydarzeniem. Ale nie wiem, czy podczas słuchania słów Izajasza Proroka, uderzyło was, że spełnianie tego proroctwa trwa po dziś dzień. Izajasz pisał tak: „Mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego” (Iz 52, 15). Po dziś dzień narody się zdumiewają i usta…
Wykonało się   Jak wielu osłupiało na jego widok, tak nieludzko został oszpecony jego wygląd i postać jego niepodobna do ludzi, tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Te słowa Izajasza, spisane całe wieki przed męką i śmiercią Chrystusa, spełniły się dwa tysiące lat temu, gdy Jezus z Nazaretu zawisł na krzyżu. I spełniają się nadal. Mnogie narody, a z nimi także ich królowie, od dwudziestu wieków padają na twarz przed Tym, o którym Izajasz mówił: Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś,…
Dzisiaj zbliżamy się ze czcią do krzyża. Do tego, który Pan Jezus wziął na swoje ramiona. Otrzymał go od człowieka. Wziął go nie po to, aby go zatrzymać dla siebie. Przyjął i oddał go nam wyzwoliwszy od przekleństwa. Od tej chwili krzyż ma tak wiele nowych znaczeń. Jest przemieniony odwagą przyjęcia go. Ma nowy sens. Zbawczy sens. Jest znakiem miłości, która ma odwagę całkowicie siebie ofiarować. Dzisiaj patrzymy w osłupieniu na Chrystusa odartego z na­szej wiary i posłuszeństwa. Zepchniętego na margines. Bitego. Powalonego naszą nienawiścią lub obojętnością. Patrzymy na niego, jak na kogoś, kogo dawno skreśliliśmy z listy znajomych lub wykazu towarów, które chętnie byśmy nabyli. On zawisł wyniesiony ponad niebo i ziemię. W imię miłości, która jest potężniejsza od…
Proroctwo Izajasza 50, 4—7 • List do Filipian 2, 6—11 • Ewangelia św. Łukasza 22, 14 — 23, 56 albo 23, 1—49 Tym razem nie sposób cytować pełnego tekstu Ewangelii Łukaszowej: na niedzielę Męki Pańskiej przewidziano, bo­wiem cały dramat pożegnania, odejścia i śmierci, także wszystkie wielkie i nie całkiem możliwe do pojęcia sprawy, które się w te dni rozegrały. A więc Ostatnia Wieczerza w ciepłym jeszcze od bezpie­cznych świateł wnętrzu domu, pożegnanie i ustanowienie Eucharystii. Słowa, które brzmią jak zaklęcie wieczności i jak pieczęć zbawienia świata: „To jest krew moja, która za was będzie przelana" — nad owocem szczepu winnego, ziemi i słońca; „To jest ciało moje, które za was będzie wydane" — nad skibką chleba: pokarmem, który koi głód.…
Umiłowani Bracia i Siostry - Uczestnicy tego Eucharystycznego Spotkania. Każdej niedzieli, w każde święto — a wielu z nas każdego dnia — idzie­my do kościoła, aby spotkać Chrystusa. Dzisiaj też, w Wielki Czwartek, przyszliśmy tutaj w tym celu. Przynieśliśmy nas samych, nasz głód, nasze pragnienia, nasze tęsknoty. I stoimy wobec obecnego, choć ukry­tego Pana. I jak zawsze liczymy na to, że z tego spotkania coś wyniknie. Ilu z nas doświadczyło już, że coś wynikło. Że Chrystus wtargnął w nasze życie. I niejeden z tutaj obecnych doświadczył, co znaczy zo­stać pochwyconym przez Jezusa Chrystusa (por. Flp 3, 2). Bo właśnie spotkanie z Nim polega na tym, że my przychodzimy z naszym, a On przychodzi ze „swoim". To, z czym On przychodzi,…
Kapłaństwo, Eucharystia i przykazanie nowej miłości. Właśnie dzisiaj zgromadziliśmy się tutaj po to, aby za te trzy dobrodziejstwa, dary, skarb — podziękować. Kochani moi! Proszę was, abyście przez moment pomyśleli, jak bardzo te trzy rzeczywistości są związane z naszym życiem. Czym byłoby życie — nawet nas, ludzi XXI wieku — bez posługi kapłańskiej? Chrzest, bierzmowanie, pokuta, sprawowanie Eucharystii, małżeństwo, ostatnia posługa przy przejściu do Boga przez śmierć... Ale przede wszystkim Eucharystia. Chrystus przez kapłanów spra­wujących Eucharystię przybliża i daje nam siebie samego. I daje swoje życie, swoją świętość, swoją miłość. Ukochani Bracia i Siostry! Uczestnicy Tej Mszy Św. Wieczerzy Paschalnej.! Dzisiaj, kiedy czytamy te wspaniałe teksty o konieczności pochyle­nia się do ludzkich stóp i posługi drugiemu człowiekowi, wiemy, że to…
Słowo Boże na dziś   Piątek, 5 tydzień Wielkiego Postu   Jan 10,31-42   Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: „Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?” Odpowiedzieli Mu Żydzi: „Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga”. Odpowiedział im Jezus: „Czyż nie napisano w waszym Prawie: «Ja rzekłem: Bogami jesteście?» Jeżeli Pismo nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: «Bluźnisz», dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi…
Słowo Boże na dziś Czwartek, 5 tydzień Wielkiego Postu Rdz 17, 3-9 ROZWAŻANIE DO EWANGELII JEST TUTAJ Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: «Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie. Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało przez pokolenia jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki i będę ich Bogiem».…
Liturgia Słowa przez trzy kolejne dni stawiała przed nami Judasza, tę najbardziej tragiczną postać z otoczenia Jezusa Chrystusa. Wczoraj uświadomiliśmy sobie, że było w nim za dużo człowieka, a za mało Boga. Spróbujmy jeszcze dziś zatrzymać się przy tej postaci; spróbujmy poszukać, co z tego człowieka, z tego, co ludzkie, przeważyło nad tym, co Boże, co doprowadziło go do takiego czynu, jakiego się dopuścił. Przecież był Apostołem, którego Jezus wybrał, tak samo, jak pozostałych; któremu z taką samą miłością umywał nogi, jak uczynił to wobec wszystkich innych. Trzy lata chodził z Jezusem. Widział wszystkie Jego cuda. Otrzymał wszystko to, co inni Apostołowie, a jednak tylko on zdradził Jezusa. Cóż doprowadziło go do takiego stanu, że stał się zdolnym do sprzedania…
“Co chcecie mi dać, a ja Go wam wydam? A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników”. I znów dzisiaj kolejny raz spotykamy się z tą najtragiczniejszą postacią z otoczenia Jezusa, z człowiekiem, który został powołany aby być Apostołem, a stał się zdrajcą, stał się sprzedawczykiem. Powodów do zdrady Judasz mógł mieć wiele i nie wiemy, który z tych powodów w końcu przeważył. Ale ewangeliczne ubóstwo na pewno nie było jego mocną stroną. Przecież właśnie pierwsze słowa, z jakimi zwrócił się do arcykapłanów, było to pytanie: “Co chcecie mi dać?” – jakże pasujące słowa do człowieka, o którym wczoraj słyszeliśmy z Ewangelii, że był złodziejem, i mając trzos, wykradał to, co tam wrzucano. A bardzo znamienny jest również fakt, o którym słyszeliśmy…
Razem z Apostołami wchodzimy dzisiaj do Wieczernika, gdzie Jezus pragnie spożyć Paschę ze swymi uczniami. Dzisiejsza Ewangelia odkrywa przed nami wielką tajemnicę ludzkiego serca, serca Apostołów, a również odkrywa przed nami tajemnicę Serca Jezusa, Boskiego Serca, które jest sercem pełnym miłości. Dlatego Jezus jest wzruszony gdy oznajmia: “Jeden z was Mnie zdradzi”; jest poruszony, bo w dalszym ciągu kocha tego, który Go zdradzi. I w dalszym ciągu jest zdumiony postawą tego, któremu okazał tyle miłości, a on nie przyjął Jego osoby, Jego misji. Tajemnica ludzkiego serca. Najpierw jest to serce św. Jana, Apostoła i Ewangelisty. Spoczywa w czasie tej Wieczerzy na piersi Jezusa, znajduje się w bliskości Jego Boskiego Serca, opiera się o Jezusa. Można powiedzieć, że jest tym Apostołem,…
„Jezus, umoczywszy kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi. A po spożyciu kawałka chleba, wszedł w niego szatan”. Judasz. Trzeba przyznać, że wiele słów usłyszał na swój temat w ciągu tych dwudziestu wieków; wiele słów, i to bardzo negatywnych. Trudno się dziwić. Bo przecież ten, przez którego został Syn Człowieczy wydany „lepiej by mu przywiązano kamień młyński u szyi”. Wiele słów powiedziano na jego temat. Judasz stał się symbolem zdrady; symbolem sponiewieranego powołania. I rzeczywiście, dosyć trudno wydobyć z siebie jakieś życzliwe słowo na temat tego nikczemnika. A przecież wszystko zaczęło się tak urzekająco. Był jednym z tych, na którego spojrzał kiedyś ów tajemniczy Młodzieniec, nad jeziorem galilejskim. Patrzył im wtedy głęboko w oczy, a prawdę powiedziawszy, to patrzył wprost do…
Historia, którą przed chwilą wysłuchaliśmy z Ewangelii św. Jana, jest piękna, czasami nawet może wzruszająca. Na początku kilka myśli komentujących to wydarzenie z Ewangelii. Najpierw jesteśmy w Betanii, tam, gdzie Jezus wcześniej dokonał wielkiego cudu wskrzeszenia Łazarza, swojego przyjaciela. Jezus przybywa do tej Betanii. Tam Jezusowi została wyprawiona uczta. Na tej uczcie jest On sam, jako gość, na tej uczcie jest również wskrzeszony przyjaciel, Łazarz. Niektórzy może chcieli by zapytać, jak się czuł, co przeżywał, co pamięta. Ale może pójdźmy dalej. Na uczcie były także siostry Łazarza: Marta i Maria. Marta robiła to, co do niej należało w domu, a Maria wypełniła zwyczaj, który wtedy był powszechnym zwyczajem, dokonała namaszczenia Gościa, który przybył na ucztę. Ale wówczas, w tamtych czasach,…
Strona 1 z 4