Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
piątek, 06 maj 2016 05:48

Rozważania wielkanocne - Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Słowo Boże na dziś

Piątek, 6 tygodnia Okresu Wielkanocnego

ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW FILIPA I JAKUBA

J 14, 6-14

jezusJezus powiedział do Tomasza: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».

Refleksja nad Słowem Bożym

Wchodzimy w tradycję Kościoła, w jego historię. Bo Kościół nie rozpoczyna się od momentu mojego chrztu; od momentu, kiedy rodzice po raz pierwszy przynieśli mnie do świątyni. Kościół ma swoją historię, swoje piękne i trudne czasy, ma ludzi, którzy w tej historii odegrali bardzo znaczącą rolę – byli niejako wyeksponowani, postawieni na świeczniku, by świecić, by przewodzić. Ma również Kościół takich swoich “szeregowych członków”, którzy może nie dokonują wielkich, wspaniałych dzieł, ale, zmagając się ze swoją codziennością, przemieniają życie, przybliżają innym Chrystusa, sami poznając Ojca, objawiają Go innym – tak, jak Filip i Jakub, najbliżsi współpracownicy naszego Pana. Wpatrując się w Jezusa, wsłuchując się w Jego słowa i czyny, w końcu patrząc na Jego codzienność, patrzyli tak naprawdę każdego dnia i każdej chwili na Ojca, na Jego sposób podejścia do człowieka, na logikę Jego życia i Jego działania. I o tym dawali świadectwo w pierwotnym Kościele.

Historia Kościoła nie rozpoczyna się od momentu, kiedy po raz pierwszy świadomie uczestniczyłem we Mszy św., kiedy po raz pierwszy w pełni w niej uczestniczyłem, wchodząc w Komunię z Jezusem Chrystusem. Historia Kościoła sięga takich ludzi, jak Filip, Jakub, Andrzej, tych których nie znamy nawet z imienia, o których nic nie słyszeliśmy – myśmy wyrośli na ich glebie, na świadectwie ich wiary, ich czynów; my od nich uczymy się kochać Jezusa i tak naprawdę w tej drodze za Jezusem to oni przecierają nam szlaki, to oni nas nauczają, a przez nich naucza nas Jezus. Warto zdać sobie z tego sprawę i nie twierdzić, że czasy Kościoła to tylko moje czasy, że Kościół jest taką wygodną strukturą wymyśloną przez “Kogoś tam”, by coś osiągnąć. To jest Kościół historii. Kościół, który założył nasz Zbawiciel, kiedy wszedł w ludzką historię, w moje życie, w moje istnienie; kiedy dał nam siebie, byśmy przez Niego, poznawszy Ojca, mieli życie wieczne.

My czasem zazdrościmy tym, którzy stoją u początków Kościoła. I może dzisiaj na Filipa i Jakuba patrzymy z taką zazdrością: widzieliście Pana, było wam tak łatwo, słuchaliście Jego słów, ale to, co przed chwilą tutaj zostało odczytane, to słowa żywego Jezusa, i warto zdać sobie z tego sprawę, że tak, jak słyszeli Jego Filip i Jakub, tak my dzisiaj słyszymy słowa Tego samego Zmartwychwstałego Chrystusa. A św. Paweł w Liście do Koryntian przypomina nam, co jest sednem Ewangelii: Chrystus przyszedł na ten świat, cierpiał, dał się ukrzyżować, zmartwychwstał i żyje w swoim Kościele. O tym Filip i Jakub dawali świadectwo, aż do męczeńskiej śmierci. Tymczasem zazdrościmy Apostołom, że mogli patrzeć na cuda, których dokonywał Jezusa. Ale w naszym życiu częstokroć nie mniejsze dzieją się cuda. Może łatwiej byłoby nam je zauważyć, gdyby Chrystus stanął obok nas na sposób cielesny; trudniej, kiedy staje w naszym bracie i siostrze; trudniej, kiedy działa na sposób duchowy, kiedy tak kieruje naszymi losami, tak splata okoliczności, by swoje dziecko podźwignąć, by w jego życiu uczynić cud. Jakże wtedy trudno być apostołem Jezusa; jakże trudno dostrzec Jego działanie w świecie.

My, ludzie, jesteśmy duchowi, ale jesteśmy też cieleśni i dlatego tak bardzo ciało do nas przemawia. Ale tak, jak uczniowie żyli w świadomości obecności Jezusa, tak warto, byśmy my, dziś, przypomnieli sobie, że Jezus jest wśród nas na sposób duchowy, niewidzialny. Za chwilę Jego obecność dokona się tu w nieco inny sposób – stanie przed nami w Ciele i Krwi. Trzeba wiele wiary, by w tym Chlebie i Winie zobaczyć Zbawiciela. Ale i Apostołowie nie byli wolni od tego zwątpienia. My często im zazdrościmy, ale zapominamy, że i oni się wahali, choć stali blisko Chrystusa. Często usprawiedliwiamy naszą niewiarę, nasz brak zaufania do Pana tym, że Go nie widzimy, a oni Go widzieli i często w Niego wątpili, a św. Piotr nawet powiedział: “Nie znam tego Człowieka”, choć dotykał Go, chociaż na co dzień z Nim był. Warto przypomnieć sobie tę świętą prawdę, że każdy z nas powołany jest na apostoła, że Chrystus mówi do każdego z nas: “Idź i głoś Ewangelię”, idź i objawiaj Ojca przez słowo i czyn, przez sposób swojego życia, przez podejście do drugiego człowieka, tak, jak robili Filip i Jakub. Głosili słowo. Ale również każdy, kto spojrzał na sposób ich życia, ich zachowania i odniesienia do bliźnich, widział w nich Ojca. To tak się objawia Ojciec. To tak objawił Go również Jezus Chrystus.

Trzeba nam uczyć się od Apostołów, tych, których dzisiaj wspominamy, ale również od tych, którzy nas przez te dwa tysiące lat poprzedzali, takiego zasłuchania w Jezusa, zasłuchania w Jego słowa; trzeba nam uczyć się Jego sposobu życia tak, jak uczyli się tego Jego Apostołowie – to dlatego za Nim chodzili, to dlatego byli z Nim w dzień i w noc, by żyć jak Jezus. W tym życiu Jezus objawił im Ojca, dlatego mówi: “Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?”, otwórz oczy, zobacz na to, jak postępuję, jak działam, co mówię – to działa we Mnie Ojciec. Dziś mamy się tego uczyć, by tak, jak Apostołowie, objawiać Ojca, bo nikt z ochrzczonych nie jest z tego obowiązku zwolniony, i nikt nie wymówi się przed Panem: Nie znałem Cię, nie wiedziałem Kim jesteś, bo codziennie wsłuchujemy się w Jego słowa, patrzymy na jego czyny, On przemawia do nas w modlitwie do naszych serc, a gdy przychodzi do nas w Komunii, gdy jednoczy się z nami, uczy nas sposobu swojego postępowania. Jesteśmy kolejnym ogniwem w łańcuchu wiary, który ciągnie się przez dwa tysiące lat trwania Kościoła. Trzeba być mądrym i roztropnym, by nie rozrywać tego łańcucha; trzeba dokładać starań i sił, by ten łańcuch był łańcuchem mocnym, a umacnia się pracą ludzką, która współdziała z łaską Chrystusa; umacnia się modlitwą, zjednoczeniem w Eucharystii w Komunii św. z Tym, który jest Dawcą życia; umacnia się czytaniem Ewangelii i we wprowadzaniu jej w ludzkie życie; umacnia się nawet w chwilach zwątpienia, kiedy wołam do Pana: Pomóż mi, bo moja wiara słabnie. I Pan przychodzi z pomocą, tak jak przychodził z pomocą Apostołom. Panie, przymnóż nam wiary; naucz nas kochać; otwórz nasze oczy, byśmy poznali w Tobie naszego Zbawiciela i przez Ciebie zobaczyli Ojca. AMEN.

Czytany 507 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.