Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
środa, 20 kwiecień 2016 05:00

Rozważania wielkanocne - Jezus jest światłością świata

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Słowo Boże na dziś

Środa, 4 tygodnia Okresu Wielkanocnego

J 12, 44-50

światloJezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić. Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».
 

Refleksja nad Słowem Bożym

„Ja przyszedłem na świat jako Światłość, aby każdy, kto we Mnie wierzy nie pozostał w ciemności” – Twoje, Panie Jezu, słowa z przeczytanej przed chwilą Ewangelii świętej.

Wiem, czym jest światło: bez światła nie mogę normalnie żyć, brakiem światła jest ciemność. Doświadczam ciemności nocy i światłości dnia. Jest światło dobre, które mi pomaga, i światło złe, które mi szkodzi. Jestem kierowcą – od zmroku oświetla mi drogę światło reflektorów. Wracam do domu – zapalam światło. Nasza cywilizacja, jest cywilizacją światła. Bez niego unieruchomiona jest wszelka komunikacja: w powietrzu, na morzu, w tunelach, metrach i na ulicach. Światło jest wielkim dobrodziejstwem człowieka. Ale światło może też być szkodliwe. Doświadczyli tego ludzie, którzy przeżyli przesłuchiwania. Gdy świecą mi reflektory w oczy, mogę oszaleć. Przeklinają kierowcy, którzy są oślepiani światłem jadącego z naprzeciwka pojazdu, powodując nieraz śmierć. Gdy w celi więziennej, bez okien, dzień i noc regularnie zapala się i gaśnie żarówka, może człowiek dostać szału. Dobra mama zasłania żarówkę, by nie raziła dziecko w oczy. Nie! Nie mogę żyć bez światła. Życie po ciemku jest niemożliwe. Nie wyobrażam sobie, gdyby nagle wyłączono źródło światła. Po kilku dniach i nocach w ciemności: psuje się żywność, brakuje nam wody, jest epidemia, jest śmierć.

I ludzie w swoim życiu szukają swojego światła. I zastanawia się człowiek: Może tym światłem będzie wiedza? Nie! Przeraził się człowiek, że wiedza źle wykorzystana może doprowadzić do zagłady, nie tylko człowieka, ale i całego świata. Wystarczy jeden naciśnięty guziczek, by wszystko prysło jak bańka mydlana. Może tą światłością będzie wolność? Nie! I tej wolności przeraził się człowiek. Bo człowiek wolny może sięgnąć po grzech, może, bo wszystko mi wolno, jak skarżył się poeta, Roman Brandsteter: „I wchodzę w twarze ludzi wolnych, jak w pieczary. Ale w ich twarzach nie ma Boga. Ciemna jest twarz mojego brata, bo wolno mi zabić, okraść, zgwałcić, oszukać, bo przecież jestem wolny”. I zastanawia się dalej człowiek: Może tym światłem będzie pieniądz? I szukają, i gonią dzisiejsi pseudo kapitaliści, nie widząc nic poza czubkiem swojego własnego nosa, nikogo nie widząc, a obok człowiek umiera z głodu, bo nie ma co do ust włożyć. Te światła prowadzą do donikąd; te światła szkodzą człowiekowi. Oślepiony człowiek traci wzrok, traci rozum, traci serce, czyni zło, upadla się, dziczeje, znów chodzi w ciemności, i jak Lucyfer, mówi Bogu: „Nie będę Ci służył”, bo ja sam chcę decydować: co dobre, a co złe.

I w tym chaosie świata, gdy oświecone ciemności znów okrywają ziemię, czy słyszysz, to Pan Jezus dzisiaj do ciebie zawołał: „Ja przyszedłem na świat, jako Światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostał w ciemności”. I zawołał do ciebie Ojciec św., w Encyklice Blask prawdy: „Wznieś ponad nami, Panie, światłość Twojego oblicza. Przecież blask Twojej prawdy jaśnieje we wszystkich Twoich dziełach, a w szczególności w człowieku, który został stworzony na Twój obraz i podobieństwo. To Jezus Chrystus jest odblaskiem chwały Ojca: «Kto Mnie widzi, widzi i Ojca». On jest światłością świata. On. On jest ostateczną odpowiedzią dla zagubionego, szukającego człowieka. Bo nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa. Ja sam siebie nie mogę zrozumieć bez Chrystusa. I bądźcie uczciwi w poszukiwaniu Boga. On sam wam się ukaże w blasku prawdy”.

Za każdym krokiem w tajniki stworzenia,
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,
I większym się staje Bóg.
Posłuchaj serca,
Otwórz swoje oczy,
Zobacz: ta jedna licha drzewina
Nie potrzeba dębów tysięcy,
Z szeptem się ku mnie nagina
I mówi: Jest Bóg!
I czegóż potrzeba ci więcej?

Co mam czynić, Światłości moja jedyna, ja, człowiek chodzący w ciemnościach grzechu? - Pokutę czyń! Nawróć się! Tak, jak prosiła cię Moja Matka z Fatimy, to znaczy: zacznij inaczej myśleć, aby twoje światło nie leżało pod łóżkiem, kopcące i cuchnące – inaczej – zacznij żyć. – Ale jak Panie? – Choćby przez chwilę zatrzymaj się, pomyśl trochę, zobacz: Jaki jesteś? Zrób rachunek sumienia i uklęknij, i zacznij się modlić. Czy tak wiele od ciebie wymagam?, byś zrozumiał, że bez Tej Światłości nie możesz żyć, a gdybyś szukał – bez Tej Światłości nie znajdziesz, a gdybyś szedł przez życie – bez Tej Światłości będziesz szedł w ciemnościach, a gdybyś chciał żyć – bez Tej Światłości to niemożliwe. Bo On przyszedł na świat, jako Światło, abyś ty nigdy nie chodził w ciemnościach. AMEN.

Czytany 521 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.