Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
wtorek, 05 styczeń 2016 09:56

Słowo Boże na dziś - Chrystus jest Synem Bożym

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

jezusSłowa Ewangelii według Świętego Jana Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną!» Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz». Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: « Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego». Oto słowo Pańskie.

Refleksja nad Słowem Bożym

John Pauel, chrześcijański autor, w książce zatytułowanej: Dlaczego boję się kochać?, przytacza historię życia jednego z amerykańskich ideologów komunizmu lat dwudziestych, Majka Golda. Kiedy był jeszcze małym chłopcem, matka przestrzegała go, by nigdy nie wykraczał poza granice czterech ulic. Pewnego razu ciekawość dziecka okazała się silniejsza. Gdy Majk przekroczył jedną z ulic, zaczepiło go kilku chłopców, którzy zadali mu zagadkowe pytanie: Czy ty jesteś Żydem? Nie wiem – odpowiedział. Nigdy przedtem nie słyszał tego słowa. Starsi chłopcy ponowili pytanie w nowej wersji: Czy jesteś mordercą Chrystusa? I znów mały chłopiec odpowiedział – Nie wiem. Wówczas zadali mu trzecie i ostatnie pytanie: Gdzie mieszkasz? Dzieci nie rozumieją uprzedzeń – uprzedzenie bowiem jest trucizną, która rani serce człowieka, którą serce człowieka nasiąka powoli. Majk wyuczony swego adresu na wypadek, gdyby się zagubił w mieście, podał im nazwę ulicy i numer domu, gdzie mieszkał. – Jesteś więc Żydem – padło oskarżenie – Jesteś zabójcą Chrystusa, a teraz jesteś na terenie chrześcijan – pokażemy ci, gdzie jest twoje miejsce. Potem pobili małego chłopca: pokrwawili mu twarz, podarli ubranie i posłali do domu. Gdy wrócił, przerażona matka zapytała: Co ci się stało? – Nie wiem – padła odpowiedź. – Kto to zrobił, Majk? – Nie wiem. Wtedy matka zmyła krew z twarzy dziecka, ubrała go w czyste ubranie, wzięła na kolana i starała się go uspokoić. A mały chłopiec podniósł swoje porozcinane wargi do ucha matki i zapytał: Mamo, kto to jest Chrystus? Majk zmarł w 1967 roku? Ostatnie posiłki jadał w katolickim przytułku w Nowym Jorku, a jak wspomina jedna z jego opiekunek: nigdy nie przyjął Chrystusa. Zawinił ten dzień, w którym po raz pierwszy usłyszał Jego imię.

Ktoś powie: przykład jakiś skrajny i wymyślony; przykład, którego można używać w pewnym celu. Ale św. Jan, Apostoł, zawiera w Pierwszym Liście bardzo mocne słowa: „Kto nie miłuje, trwa w śmierci”. Autor książki, którą przytoczyłem, pisze: „Prawie każdego argumentu przemawiającego za wiarą w Jezusa Chrystusa można się nauczyć na pamięć, można go sobie powtarzać i wygłaszać bez skutku – jedyny wyjątek stanowi miłość; jeśli szuka dobra innych ludzi, jeśli gotowa jest zapłacić wysoką cenę zapomnienia o sobie samym, trudno ją będzie sfałszować, czy podrobić”.

Właśnie, nasz chrześcijański Autor podaje jeden niezawodny sprawdzian miłości: jest to pytanie, które mam sobie zadawać często, zwłaszcza, gdy robię coś dla innych; mam je zadawać sobie, a nie drugiemu człowiekowi, ponieważ drugiego człowieka nie mogę zmusić do miłości, tym bardziej, jeśli on nie potrafi, lub nie chce kochać z powodu wysokiej ceny, jaką miłość kosztuje, to pytanie brzmi: Czy czyniąc cokolwiek dla innych, potrafię naprawdę zapomnieć o sobie? Tylko miłość jest w stanie przemienić drugiego człowieka. Dlaczego jest tylu ludzi, którzy tak wiele czynią dla innych, a ich nie zmieniają na lepsze? Bo nie jest to prawdziwa miłość. My najczęściej nazywamy miłością zaspokajanie naszych własnych potrzeb.

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje moc takiej miłości. Entuzjasta, Filip, oznajmia realiście, Natanaelowi, a więc człowiekowi, którego trudno posądzić o łatwowierność: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, to znaczy Mesjasza”. Filip jest człowiekiem entuzjastycznym, bardzo łatwo fascynuje się niezwykłymi ludźmi, jest w dodatku człowiekiem prostym i szczerym. Natanael, który jest realista, wyraża powątpiewanie: „Czy może być coś dobrego z Nazaretu?”. Kiedy jednak zbliża się do Jezusa, jest zdumiony i poruszony Jego uprzedzającą miłością: „Widziałem cię pod drzewem” – mówi Jezus. Natanael po prostu spotyka człowieka, który go kocha.

Jeśli Jezus Chrystus jest najdoskonalszym i jedynym, w swoim rodzaju, objawieniem miłości Boga, to dlatego, że On potrafi kochać, jest całkowicie zorientowany na szczęście i dobro tego, którego spotyka. Uczmy się od Jezusa miłości, bo miłości trzeba się uczyć przez całe życie. Niemal każdego dnia muszę czuwać, by być dla innych sakramentem tej Bożej miłości. Mam sobie często zadawać to pytanie: Czy, czyniąc cokolwiek dla innych, potrafię naprawdę zapomnieć o sobie? My, chrześcijanie, jesteśmy odpowiedzialni za miłość; jesteśmy odpowiedzialni za przyjęcie bądź odrzucenie Jezusa Chrystusa przez ludzi. Od nas zależy, czy ci, którzy nie wierzą, przyjmą Chrystusa z miłością. AMEN.

 

Czytany 571 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.