Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
środa, 04 styczeń 2017 12:19

Nauczycielu – gdzie mieszkasz?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

gdzie-mieszkasz4 STYCZEŃ • 1J 3, 7-10 • Ps 98 • J 11, 35-42

Z Ewangelii według św. Jana

Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?». Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?». Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas» - to znaczy: Piotr.

Refleksja nad Ewangelią

Odkrywanie i poznawanie Boga nigdy nie jest czymś statycznym. Z jednej strony pierwsze jest działanie Boga, który przechodzi pomiędzy nimi. Z drugiej strony jest odpowiedź człowieka, który potrzebuje pójść za Bogiem, jeśli chce zobaczyć, gdzie mieszka, i być z Nim. Na tym historia ucznia Jezusa, także moja, się nie kończy.

Po znalezieniu i poznaniu Jezusa, Andrzej wraca po swego brata, aby go też przyprowadzić do Jezusa. To jest ten cudowny bieg Ewangelii, który się nie nudzi, ale zapra­sza nas, byśmy z jeszcze większym pragnieniem i zaangażowaniem poszli za Jezusem w te miejsca, do których chce nas prowadzić.

Jaka jest moja historia spotkania Boga żywego? Czy pamiętam, jak uczniowie w Ewangelii, kiedy to miało miejsce i o której godzinie? Czy mam pragnienie szukania Boga w moim życiu i drogi, którą chce mnie prowadzić?

Czytany 286 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.