Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
poniedziałek, 02 styczeń 2017 12:43

Kim tak naprawdę jestem?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

jan-chrzciciel

Z Ewangelii według świętego Jana

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś EIiaszem?». Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?». Odparł: «Nie!». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?». Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pusty­ni: Prostujcie drogę Pańską», jak powiedział prorok Izajasz. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?». Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Refleksja nad Ewangelią

Wsłuchując się dziś w tekst tej perykopy, nie sposób przejść obo­jętnie, nie usłyszeć pytań, które Janowi zadają wysłannicy żydow­scy. Najważniejsze z nich brzmiało: Kto ty jesteś? Trzeba się przy nich zatrzymać i odnieść je do siebie, bo inaczej będziemy słyszeć „opowiadanie” - a to jest ewangelia życia, to słowa, które mają wpływać na mnie i wywierać wpływ na moją postawę.

A więc jeszcze raz: Kto ty jesteś?

Teraz mogę pozwolić tym słowom przenikać mnie tak, by poprowadziły do mojego wnętrza, w głąb mnie.

Trzeba dać się prowadzić tym słowom i otwierać wszystkie drzwi mojej osobowości, moich relacji, moich zachowań.

Te słowa odkrywają prawdę o mnie samym - nie taką lukrowaną - i dalej niezależnie od tego, jaka to prawda, to właśnie z tym mam nauczyć się przychodzić do Jezusa, którego dziś wskazuje nam św. Jan Chrzciciel. W jego postawie odkrywamy też ważną cechę, tak potrzebną dzisiejszemu człowiekowi: pokorę, prostotę. Św. Jan nie wykorzystuje okazji, by być kimś wielkim.

Czy pragnę takiej postawy uczyć się i wprowadzać ją swoim życiem?

 

 

Czytany 300 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.