Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
niedziela, 27 listopad 2016 15:16

Rozważania adwentowe – Jesteś potrzebny!

Oceń ten artykuł
(1 głos)

idzcie-gloscieSobota I tygodnia Adwentu

CZYTANIA MSZALNE

Nikt nie jest samoistną wyspą, każdy stanowi ułamek lądu, część kontynentu” - te słowa angielskiego poety Johna Donne'a są doskonale znane wielu z nas. W obrazowy sposób opisują one nasze wzajemne społeczne relacje. Żyjemy wśród życzliwych nam ludzi. Codziennie spotykamy różne osoby, w pracy, na uli­cy, w sąsiedztwie. Część z nich doskonale znamy, inne spotyka­my przelotnie, nie brakuje także rzeszy osób anonimowych, dla nas obojętnych. Bywają chwile, kiedy wolelibyśmy od wszyst­kich ludzi uciec. Bywają też sytuacje, kiedy mamy wszystkiego dość. Doznane krzywdy, niesprawiedliwość, kłamstwa i zdrady, obmowa i przekleństwo, wykorzystywanie naszej dobroci i nie­dotrzymywanie obietnic. To wszystko irytuje, wręcz denerwuje i zniechęca do zacieśniania wzajemnych więzi.

Jednak każdy z nas musi przyznać, że to, kim jesteśmy dziś, w dużej mierze zawdzięczmy ludziom, którzy są obok. To, jakie mamy poglądy, wiedzę i doświadczenie, jest owocem wspólnie przeżytych chwil. Znajomość ludzkich zachowań, wrażliwość na krzywdę, otwartość serca to nieocenione dobro, którego nauczyli­śmy się od innych. Przez całe życie coraz bardziej rozwija się na­sze człowieczeństwo. Każdego dnia coraz lepiej rozumiemy ta­jemnicę człowieka. Każdego dnia coraz więcej wiemy o innych. To wszystko zawdzięczamy tym, którzy z nami i dla nas żyją.

Adwentowe wezwanie, abyśmy prostowali drogi swych mię­dzyludzkich relacji, chciejmy dziś zobaczyć właśnie w pryzmacie wdzięczności za to wszystko, co w życiu otrzymaliśmy. Słowa Ja­na Chrzciciela o zasypywaniu dolin i równaniu pagórków odnie­śmy do własnego życia. Nie jestem samotną wyspą. Żyję z innymi ludźmi. Jestem człowiekiem dzięki nim i dla nich. Tyle im za­wdzięczam, tyle od nich otrzymałem. Każdy człowiek, który po­jawią się w moim życiu, nie jest przypadkiem, bezimiennym zda­rzeniem losu. Każda osoba, która znalazła się w orbicie mojej co­dzienności, jest darem Opatrzności. Bóg posyła do mnie konkretne osoby, aby mnie ubogacić oraz abym sam był darem dla innych.

Hasłem rozpoczynającego się roku liturgicznego są słowa: „Idźcie i głoście”. Jakże cudownie one korespondują z dzisiejszą Ewangelią. Dzisiejsza Ewangelia jest wyrazem troski Jezusa o każdego człowieka. Oto Boży Syn posyła uprzednio wybranych przez sie­bie uczniów, aby głosili Dobrą Nowinę, uzdrawiali chorych oraz wypędzali złe duchy. Apostołowie ruszyli, aby nieść miłość i po­moc strudzonym, zagubionym i znękanym. Jednak nie tylko apo­stołów wybiera i posyła Stwórca. Nie tylko rybacy znad Jeziora Galilejskiego i ich następcy, czyli wszyscy kapłani, powołani zo­stali do służenia potrzebującym. Do tej pracy zaproszony jest każdy człowiek. Zaszczyt stawania się sługą samego Boga może się stać udziałem każdego z nas. Bóg widzi twoje i moje życie. Pan dostrzega moje i twoje potrzeby, kłopoty i wątpliwości. Dla­tego do mnie i do ciebie nasz kochający Ojciec posyła konkret­nych ludzi, aby nam pomagali, uczyli, pocieszali, czasem upomi­nali i przestrzegali przed zgubnymi skutkami czynienia zła.

Każdy człowiek, którego spotykam, jest do mnie przysłany przez Opatrzność Bożą. Każda osoba, która staje na mojej życio­wej drodze, może mnie czegoś nauczyć. Nigdy nie stanę się ano­nimowym, nikomu niepotrzebnym człowiekiem. Bóg o mnie nig­dy nie zapomni. Nie ma ludzi niepotrzebnych. Nie ma osób zbęd­nych. Każdy z nas powinien zrozumieć, że przez Stwórcę jest chciany i kochany. Każdy z nas jest wezwany do tego, aby w imieniu Jezusa głosić Ewangelię swym życiem, okazywać mi­łosierdzie i nieść pomoc tym, którzy są w jakiejkolwiek potrzebie.

Dlatego tak ważne jest, aby usłyszeć i przyjąć otwartym ser­cem oraz trzeźwym umysłem adwentowe wezwanie do prosto­wania naszych relacji międzyludzkich. Dlatego trzeba nam spoj­rzeć na drugiego człowieka jako dar, który Opatrzność dała nam w pewnej intencji. Może to my się uczymy, korzystamy i uboga­camy drugą osobą. Może to ja jestem wezwany, aby upominać, pomagać, pocieszać i przyprowadzać do Boga. Może to do mnie

Bóg przysłał osobę, która wiele ode mnie wymaga, abym na­uczył się miłosierdzia. Może jest człowiek, który denerwuje, bym zobaczył, jak często sam wyprowadzam z równowagi innych. Może ktoś natarczywie wyciąga rękę po pomoc, bym sam doce­nił wsparcie, które otrzymałem. Ta krzywda, która mnie spotka­ła, winna mnie nauczyć, jak druzgoczące jest zło, które sam popełniam, a tak chętnie usprawiedliwiam.

Jezus posyła dziś apostołów do służby opatrzności Bożej. Każdego z nas zaprasza do służby jako narzędzie opatrzności Pa­na. Pomyślmy o tym. Wykorzystujmy każdą okazję do czynienia dobra. Dziękujmy za każdą okazję do niesienia pomocy i nie za­pomnijmy nigdy, że dla Boga nie ma ludzi niepotrzebnych, nie­ważnych i zapomnianych. Każdy z nas ma swą misję. W każdym z nas Opatrzność upatruje narzędzie, poprzez które zatroskanym, wątpiącym i błądzącym niesiona będzie Ewangelia oraz podawa­na pomocna dłoń miłości.

Amen.

Czytany 680 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.