Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
wtorek, 01 marzec 2016 10:21

Rekolekcje wielkopostne – 7. Przebaczenie bliźniemu warunkiem Bożego przebaczenia (homilia)

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Słowo Boże na dziś

Wtorek, 3 tydzień Wielkiego Postu

Mt 18, 21-35

"Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie?"

syn-marnotrawnyPiotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
 

Refleksja nad Słowem Bożym

 
Po raz kolejny w Wielkim Poście słyszymy o przebaczeniu. Bo po to Kościół daje nam aż sześć tygodni przygotowań do Zmartwychwstania Jezusa, a także te rekolekcje wielkopostne, byśmy pełniej i głębiej przeżyli tajemnicę pojednania z Bogiem i z drugim człowiekiem, byśmy zapragnęli przyjąć Boże przebaczenie, a potem dać je innym. Wiemy dobrze, że to jest bardzo trudne, że sami z siebie nie jesteśmy zdolni do przebaczenia. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy uświadomimy sobie, że to Jezus pomaga nam wybaczyć. On jest Tym pierwszym, który przebacza nam i dzięki Niemu My możemy przebaczać innym. Kiedy na sobie doświadczymy miłości Boga, który ciągle nam przebacza, wtedy dopiero możemy tę przebaczającą miłość podarować innym.
 
„Wybacz mi” – to tytuł nadawanego przez jedną ze stacji telewizyjnych programów. Jego bohaterami są ludzie, którzy pozostają w konflikcie ze swoimi bliskimi, sąsiadami, bliskimi. Realizatorzy udają się z kamerą i bukietem biało- czerwonych kwiatów do osób przez nich wskazanych, pytają: jak pan sądzi, jak pan myśli, od kogo są te kwiaty? Najczęściej pytani nie wiedzą, nie pamiętają, kim są owi ludzie, z którymi kiedyś się poróżnili, pokłócili, a może od których doświadczyli cierpienia, zranienia. Taki jest człowiek – zapomina doznane krzywdy, ale nie dlatego, że jest tak wspaniałomyślny, lecz bardzo często dlatego, że po prostu upływa czas naszego życia, a to, co jest w naszym sercu, gdzieś tam daje o sobie znać, że to życie takie nijakie, że nie ma się do kogo odezwać, że właściwie nawet dzisiejsza Ewangelia tak słabo jest przez wielu z nas słyszana.
 
Osoba, z która rozmawiają twórcy wspomnianego programu, jest zgubiona, kiedy w świetle kamer pojawia się ten, którego zraniła, który ją odrzucił. W ostatnim programie zapytano pewnego młodego mężczyzny: Które słowa twojej cioci, bo wychowywała go ciocia, najbardziej ciebie poruszyły? A on odpowiedział: Kiedy ciocia powiedziała, że ja nie jestem złym chłopakiem! Ów młody mężczyzna opuścił dom swojej cioci, zszedł na drogę zła, grzechu, nałogu, a teraz słyszy słowa cioci: On nie jest złym chłopcem. Później nastąpiło wzruszające spotkanie z ciocią.
 
„Ile razy mam przebaczyć?” Czy tylko światła i kamery mogą w nas obudzić wspomnienia, mogą poruszyć naszą pamięć i nakłonić nas do wybaczania? Dzisiejsza Ewangelia chce nam przypomnieć, że Tym, który nam wybacza każdego dnia, który nas kocha przeogromną miłością, i każdego dnia stwarza nas na nowo, jest Jezus Chrystus, Ten, który oddał za nas i dla nas całe swoje życie.
 
„Ile razy nam przebaczyć? Czy aż siedem razy?” – pyta Piotr, który jeszcze nie rozumie ogromu Bożej miłości. A Jezus odpowiada: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy” – to znaczy – zawsze.
 
Jesteśmy ewangelizowani przez ubogich. Chciałoby się powiedzieć, że „grzesznicy i celnicy wchodzą przed nami do królestwa Bożego”. I ten program pokazuje, że w świadomości coraz większej liczby ludzi, przebaczenie staje się doświadczeniem bardzo istotnym dla naszego człowieczeństwa, dla naszego rozwoju, dla wzajemnego pojednania, dla budowy tej cywilizacji, o której już Papież Paweł VI mówił, że ma to być „cywilizacja miłości”.
 
Uczestnicząc we Mszy św., i przyjmując Go w Komunii św, w świątyni, czy duchowo, stajemy się do Niego podobni, i tak jak On, miłosierni. Bo Jezus w swoim nieskończonym miłosierdzie oddał w nasze ręce, byśmy dawali je każdemu, kto nas skrzywdził, przez kogo czujemy się osamotnieni, do kogo mamy żal, przez kogo płaczemy. Ale przebaczyć, to nie znaczy zapomnieć, bo nie da się łatwo zapomnieć wyrządzonej nam krzywdy. Przebaczenie nie jest więc wymazaniem z pamięci zła. Jest za to aktem woli, która decyduje: nie będę się mścił, wypominał, odpuszczam, bo i Pan Bóg odpuścił, bo wylał krew na odpuszczenie moich grzechów. Przecież powtarzamy codziennie te same słowa: “i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, a Ewangelia dziś dodaje, że nie wystarczy tylko suche przebaczenie, tak na odczepne, mamy przebaczać z serca, ze współczuciem i pokorą, bo sami też popełniamy błędy.
 
Wyrządzona nam krzywda jest zawsze dla nas jakimś wielkim bólem, mniejszym czy większym bólem, utrapieniem, zmartwieniem. I tylko Jezus daje siłę do zniesienia cierpienia i przebaczenia winowajcom. To zapamiętajmy, że to nasze cierpienie może stać się skarbem, może stać się święte, jeśli ofiarujemy je w czyjejś intencji, jeśli złączymy je z ofiarą Jezusa, która uobecnia się podczas Eucharystii. I wtedy Jezus przemienia naszą biedą i krzywdę na coś, co staje się wartościowe. Prorok Daniel dzisiaj obiecuje: “Jeśli złożysz ufność w Panu, nie zaznasz wstydu”.
 
Spróbujmy w Wielkim Poście podjąć modlitwę za tego, komu jeszcze nie umiemy wybaczyć. Panie, Jezu, naucz mnie być miłosiernym dla innych tak, jak Ty jesteś miłosierny dla mnie, bym umiał przebaczać, rozdając miłość, którą Ty sam mnie obdarzyłeś. AMEN.

Czytany 635 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.