Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
poniedziałek, 29 luty 2016 09:28

Rekolekcje wielkopostne – 4. Bóg nie ogranicza swojej łaski (homilia)

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Słowo Boże na dziś

Poniedziałek, 3 tydzień Wielkiego Postu

Łk 4, 24-30

rekolekcjeKiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman». Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Rozważanie Słowa Bożego

Trwamy w rekolekcyjnej zadumie i rozważamy Boże Słowo, aby ono rozjaśniło drogi naszego życia, wskazało nam gdzie jesteśmy, jacy jesteśmy i dokąd mamy zmierzać.To Słowo ma moc uleczyć nasze słabości, nasz grzech. O gorzechu będzie oddzielna konferencja, a w tej chwili zatrzymajmy się - Drodzy Bracia i Siostry - nad Bożym Słowem, którym karmi nas Chrystus.

Słuchając dzisiejszej Liturgii Słowa, dowiadujemy się pięknej prawdy, że Bóg nie ogranicza swojej łaski, nie zamyka możliwości zbawienia jedynie dla wybranej grupy ludzi, ale dla każdego, kto otworzy się na działanie Jego łaski.

Widzimy to na przykładzie Naamana, który nie należał do Narodu Wybranego, ale dzięki swojej wierze Bóg tego narodu, Bóg Izraela, uleczył go.

Także Ewangelia pokazuje nam prawdę, że Jezus przyszedł na świat, aby zbawić wszystkich, bez wyjątku. Tym razem mamy jednak do czynienia z negatywnym przykładem – z odmową przyjęcia działającej łaski Bożej. Gniew Narodu Wybranego w synagodze, nastawanie na życie Jezusa, to znaki odrzucenia swojego zbawienia.

Jest zastanawiające, dlaczego ci ludzie, do których przyszedł Prorok, i do których Słowo Boże zostało skierowane w bezpośredni sposób, nie przyjęli Go. Natomiast ci, którzy musieli dobijać się, musieli starać się dotrzeć do Słowa, a przykładem tego jest Naaman, który odbył długą drogę, aby spotkać się z prorokiem, dlaczego tacy ludzie przyjęli Słowo i doznali jego uzdrawiającej siły.

Jednym ze znaków obecnego czasu jest pielgrzymowanie. Już w pierwszych wiekach, po zmartwychwstaniu Chrystusa, chrześcijanie porównywali siebie do pielgrzymów.

Sens pielgrzymowania nie polega jednak na odbyciu turystycznej wycieczki. Pielgrzym, to człowiek, który zostawia swój dom, bliskich, swoją Ojczyznę, jednym słowem zostawia to, co zapewnia stabilność i poczucie bezpieczeństwa, po to, aby wyruszyć w nieznane. Pielgrzym nie wie, gdzie będzie spał następnej nocy, nie wie, czy będzie miał co jeść w czasie swojej podróży, czy zostanie przyjęty, gdy w razie potrzeby zwróci się o pomoc do nieznanych ludzi, których spotka na swojej drodze. Pielgrzym, to człowiek, który znajduje się w zawieszeniu, ponieważ nie posiada nic pewnego, i nie posiada nic stałego.

Taki człowiek, który nie posiada nic pewnego i stałego tutaj na ziemi, może w pełni powierzyć się Opatrzności Bożej. W życie takiego człowieka może wkroczyć Bóg, aby przemieniać go, aby prowadzić go, aby go uleczać. Pielgrzym, to człowiek otwarty na działanie łaski Bożej.

Nie wszystkim dane jest jednak, aby w pielgrzymowaniu przemierzali dalekie odległości; jeździli do dalekich krajów i świętych miejsc. Nagła śmierć bliskiej osoby, choroba, nieoczekiwane wydarzenie w życiu, które stawia nas w obliczu wyboru, wyboru, którego nie chcemy przyjąć, ale nie mamy innego wyjścia, jak go zaakceptować, przyczyniają się niejednokrotnie do zmiany planów na przyszłość, do innego spojrzenia na życie nasze i bliskich nam osób. Jest to doświadczenie pielgrzymowania w naszym codziennym życiu.

Kto nie wypowiedział swoim życiem modlitwy: Boże, moje życie jest w Twoich rękach, takiemu człowiekowi trudno jest zrozumieć sens pielgrzymowania; taki człowiek może być dobrym turystą, ale nie będzie pielgrzymem.

Pielgrzym jest w stanie zauważyć i zrozumieć znaki, jakie Bóg daje mu codziennie. Pielgrzymem takim był Naaman z dzisiejszego pierwszego czytania. Początkowo zwątpił on, bo nie widział różnicy pomiędzy rzekami Damaszku, a Jordanem. Będąc jednak człowiekiem „w drodze”, obmył się w wodach Jordanu tak, jak powiedział mu prorok, i został oczyszczony. Pielgrzymami niestety nie byli ludzie, którzy słuchali słowa Jezusa w synagodze.

Pielgrzym, to człowiek potrafiący rozróżnić dobro od zła, prawdę od zakłamania, to człowiek który nie żyje półprawdami. Pielgrzym, to człowiek, który kocha, a nie „uprawia miłości”; to człowiek, który żyje i daje prawo do życia innym, a nie usprawiedliwia odbierania życia drugiemu; to człowiek, który oddaje cześć Bogu, a nie zapala jedynie świeczek po to, aby inni widzieli go i podziwiali. Pielgrzym przyjmuje Proroka i Jego Słowo.

Uczestnicząc w tej Liturgii módlmy się, abyśmy byli pielgrzymami, i aby nasze życie nie okazało się jedynie turystyczną wycieczką. AMEN.

 

 

Czytany 497 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Maria Korzonek poniedziałek, 29 luty 2016 11:25 napisane przez Maria Korzonek

    Dziękuję za tę homilię.
    Naaman odbył długą drogę, aby spotkać się z prorokiem. I my musimy podjąć trud pielgrzymowania, aby wyprosić sobie potrzebne nam łaski do zbawienia.
    Całe nasze życie jest jednym wielkim pielgrzymowaniem. Od nas zależy,jaki cel sobie obierzemy i którą drogą pójdziemy. Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu nieustannie czeka na nas.




    Jestem pielgrzymem

    Idę do Ciebie Panie …
    Z mapą moich
    Zakamarków
    Zakrętów
    Zawirowań
    I ślepych uliczek...

    Więc bądź mi kompasem
    Bądź mi gwiazdą przewodnią Panie
    Przez drogi i bezdroża
    Świata mojego
    Tak bardzo na Ciebie liczę…

    Niech moje stopy
    Podążają po Twoich śladach
    Gdzie do tej pory
    jest krew Twa zaschnięta...


    Ja idę
    mimo mego zniechęcenia
    Mimo upadków
    Mimo, żem padnięta….


    Idę za Tobą
    Choć nie znam Cię
    Tak naprawdę
    Jeszcze wcale

    Choć mam tyle pytań
    Bez Twojej odpowiedzi
    Choć nie rozumiem
    Czemu ciągle
    Ukrywasz się
    I ranisz mnie stale....

    Idę
    I jęczę
    I krzyczę
    I płaczę
    Idę za Tobą
    Choć wątpię w Ciebie...


    Idę
    Choć nie wiem
    Czy dojdę na czas
    Czy będziesz czekał na mnie
    Tam, w swoim niebie...


    I boję się
    Że gdy
    W Twoje drzwi
    W końcu
    Zapukam


    Ty powiesz mi
    - Nie znam cię…
    Ale zaraz dodasz
    - Podejdź tu
    Bo cały czas
    ciebie szukam !

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.