Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
sobota, 12 grudzień 2015 08:33

Rekolekcje Adwentowe – 8. Panie, naucz nas się modlić

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Młody Fryderyk Ozanam przeżywał kryzys wiary, kiedy prawie wiedziony instynktem wszedł do jednego z gotyckich niedzielakościołów w Paryżu. Myślał, że jest sam, ale w półcieniu dostrzegł postać modlącego się starszego mężczyzny. Nie wierzył własnym oczom -był to Ampere, wielki fizyk i matematyk. Zaczekał, aż ten zakończy modlitwę i przy wyjściu zagadnął go: "Niech mi Pan powie, profesorze: Czy jest możliwe, aby człowiek tak wielki jeszcze się modlił?". Ampere odpowiedział bez wahania: "Synu, ja jestem wielki tylko wtedy, gdy się modlę".

a) Modlitwa. Jest konieczna, ażeby żyć po chrześcijańsku. Jeżeli porównamy naszą wiarę i miłość do Boga do rośliny, to więdnie ona i usycha, jeśli nie jest karmiona modlitwą. Życie duchowe człowieka; jego związek z Bogiem; trwanie przy Nim -tylko wtedy są autentyczne, jeżeli są mocno osadzone w modlitwie. Bóg staje się obecny i żywy w naszym życiu, objawia swoją wolę i miłość na modlitwie.

Mówi się, że znany filozof katolicki, Peter Gus, w dniu swej śmierci powiedział do zgromadzonych przy swym łóżku uczniów i przyjaciół: "Pamiętajcie, że wielkie tajemnice istnienia nie są objawione duchom, które myślą, ale duchom, które się modlą" (C. Cecci, Speranza come certezza).

Kiedy patrzymy na życie wielkich świętych - widzimy, że mają oni jedną cechę wspólną: są ludźmi głębokiej modlitwy. To ona jest dla nich źródłem pociechy w cierpieniach, siły w prześladowaniach, nadziei w chwilach załamań. Bez niej nikt nie doszedłby do świętości. Jeśli więc i my chcemy żyć jako dzieci Boże, zwracajmy się często i chętnie do Boga na modlitwie.

b) Czym jest modlitwa chrześcijanina?

Pięknie pisze o modlitwie św. Teresa od Dzieciątka Jezus: "Modlitwa jest dla mnie wzniesieniem serca, prostym spojrzeniem ku Niebu, okrzykiem wdzięczności i miłości zarówno w cierpieniu, jak i radości" (Rękopisy autobiograficzne). Współczesna nam Chiara Lubich podkreśla, że "Najpiękniejszym momentem życia jest modlitwa, ponieważ przebywa się z tym, kogo się najbardziej kocha". Tak, można powiedzieć krótko - modli się ten, kto Boga kocha. Tylko ten szuka Boga na modlitwie; tylko ten podejmuje wysiłek ocalania w sobie milczenia; tylko ten potrafi uklęknąć przed Bogiem - kto Go kocha szczerze i pokornie. Pyszni, zapatrze­ni w siebie, lekkomyślni, nie modlą się. "Moim zdaniem modlitwa nie jest niczym innym, jak byciem przyjaciółmi Boga i myśleniem o Nim z miłością" (Św. Teresa z Avila).

c) Rodzaje i formy modlitwy

Można modlić się na różne sposoby: istnieje modlitwa recyto­wana, ta, której uczyliśmy się w dzieciństwie i od niej zwykle zaczynamy naszą przygodę modlitwy. Istnieje również modlitwa myślna, kiedy zwracamy pobożnie ku Bogu nasze myśli, nie wypowiadając słów.

Jest modlitwa prywatna; nasza osobista i modlitwa wspólno­towa, w której uczestniczymy wraz z innymi wierzącymi. Najdosko­nalszą modlitwą jest modlitwa kontemplacyjna, kiedy nasz duch pogrąża się w Bogu, uwielbiając Jego majestat.

d) Kto może się modlić?

Modlić może się każdy: uczony i prosty, stary i młody. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do modlitwy, nawet jeśli nie bardzo umiemy się modlić. Bóg słucha naszych serc, bardziej niż pięknych słów. Dlatego nie przejmujmy się, jeśli nasza modlitwa wydaje nam się taka nieporadna, niedoskonała. Z modlitwą jest tak, jak z uczeniem się chodzić. Kiedy dziecko stawia pierwsze kroki, chwieje się i przewraca, ale nie nauczy się chodzić i biegać bez tych pierwszych kroków. Bóg patrzy na naszą dobrą wolę, na nasze pragnienie zbliżenia się do Niego na modlitwie i z pewnością miły jest mu nasz wysiłek.

Pewien rolnik, wracając późno z rynku miejskiego, zorientował się, że nie ma przy sobie książeczki do nabożeństwa. W tym czasie popsuło mu się coś przy wozie, zanim to naprawił, zaczęło się zmierzchać. Był rozgoryczony i zmęczony. Żałował bardzo, że dzień zakończy się bez odmówienia ulubionych modlitw z książeczki. Zaczął się modlić w ten sposób: "Popełniłem głupotę, Panie, bo nie zabrałem ze sobą książeczki do modlitwy, a mam słabą pamięć i bez niej nie umiem zbudować sam nawet najkrótszej modlitwy. Ale wiesz, Boże, co zrobię? Przerecytuję bardzo wolno alfabet pięć razy, a Ty, który znasz dobrze każdą modlitwę, z tych liter ułóż modlitwę, której ja sam nie umiem".

Wtedy Bóg powiedział do Aniołów: "Ze wszystkich modlitw, które dzisiaj usłyszałem, ta jest najpiękniejsza, ponieważ zrodziła się z serca prostego i szczerego" (A. de Mello).

e) Jezus zachęca nas do modlitwy

On sam modlił się - to znaczy w samotności rozmawiał ze swoim Ojcem. Zwłaszcza przed podjęciem bardzo ważnych decyzji, na przykład przed podjęciem publicznej działalności, czy w ważnych momentach swego życia - jak na przykład przed wyborem Dwunastu Apostołów (Łk 6,12), czy przed cudem rozmnożenia chleba na pustyni - Jezus się modlił.

To jest wskazówka dla nas: módlmy się w chwilach dla nas ważnych. Prośmy o radę Boga i Jego błogosławieństwo, kiedy musimy podejmować poważne decyzje. Módlmy się w trudnościach, kiedy zarysowuje się przed nami cień krzyża do dźwigania. Módlmy się w nieszczęściach i chorobie. Módlmy się także, kiedy powodzi się nam dobrze... jednym słowem: każda okoliczność życiowa jest dobrą okazją do modlitwy.

Jezus, poproszony przez uczniów, nauczył ich modlitwy: "Ojcze nasz..." (Łk 11,1-4). Znamy tę modlitwę i często ją odmawiamy. Przypomina ona, że Bóg jest naszym Ojcem, że nie jesteśmy na tym świecie sami. Jezus w Ogrójcu zostawił nam modlitwę, w której zdajemy się na wolę Bożą: "Niech Twoja, a nie Moja wola się stanie..." (Łk 22,42). Na krzyżu Jezus zostawił nam modlitwę o przebaczenie winowajcom: "Przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23,34).

Jezus zachęca nas, abyśmy modlili się w ciszy naszych serc: "A ty, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki..." (Mt 6,6); ale też i do modlitwy wspólnotowej: "Gdzie dwaj albo trzej są zebrani w imię Moje..." (Mt 18,20). Mówi: "módlcie się i nie ustawajcie..." (por. Łk 18,1); "A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam" (Łk 11,9).

f) Czym się charakteryzuje chrześcijańska modlitwa? Przede wszystkim jest ona ufna, pełna wiary. Kto się modli, ufa, że Bóg nie jest obojętny na jego modlitwę. Ufa w moc i miłość Boga i na nią się zdaje. "Modlitwy idą do Boga i nie wracają. Nie ma modlitwy niewysłuchanej" (C. K. Norwid).

Chrześcijanin, modląc się, zdaje się na wolę Bożą. Nieraz boimy się prosić o coś Pana Boga, bo myślimy: "Nie wysłucha i wtedy będziemy tylko wątpić w Jego istnienie". Jeszcze nie zaczęliś­my się modlić a już wiemy, że Bóg nas nie wysłucha. Nie ma dla nas czasu... nie umiemy prosić... źle się modlimy... Jemu na nas nie zależy... należymy do tych, którzy przegrywają... "A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego i czy będzie zwlekał w ich sprawie1?" (Łk 18,7).

Uwierzmy Jezusowi. Postawmy na Niego. Nie wiemy, co zrobić... czujemy się zagrożeni... stajemy wobec spraw większych od nas...

Nie liczmy wtedy tylko na siebie. Niepokój, który odczuwamy, mówi nam, że sami jesteśmy za słabi. Uwierzmy w to, że Bóg jest większy od naszych słabości. "Gdyż czasami On może pragnąć, abyśmy przez jakiś okres trwali w ciemności i dzięki temu mogli później przyjąć mocniejsze światło" (G. B. Hume "Droga pielgrzy­ma").

Modlimy się o coś, co wydaje się nam potrzebne i dobre - i Bóg nie odpowiada natychmiastowo. Rezygnujemy więc z modlitwy myśląc: "Boga nie ma"! Tymczasem tak nie jest. Na modlitwie nie rozkazuję Panu Bogu: "zrób coś, bo ja tak chcę!" Tym bardziej nie ma miejsca na żaden rodzaj targu: "Ja odmówię 200 Zdrowasiek, a Ty mi sprawisz przyjemność...".

Andrzej pragnął gorąco mieć rower. Matka nie mogła mu go kupić. Wiedział o tym, a ponieważ zbliżało się Boże Narodzenie, zwrócił się z tą sprawą do samego Boga. Co wieczór głośno dodawał: "Boże, spraw, abym otrzymał ten rower. Amen."

W dniu święta, matka, kiedy klęknął do modlitwy, powiedziała: "Musi ci być bardzo przykro, ponieważ nie dostałeś tego, o co prosiłeś. Może nawet gniewasz się lub jesteś obrażony na Pana Boga, ponieważ nie odpowiedział na twoją modlitwę...?" - "O nie, mamo, nie jestem obrażony na Pana Boga. Odpowiedział na moją modlitwę: Bóg powiedział - nie!" (B. Ferrero, Tutte le storie). Tak - Bóg ma prawo powiedzieć "nie!". Jego plany mogą być inne niż nasze i wcale w danym momencie nie musi się z nich tłumaczyć.

Modlitwa chrześcijanina jest cierpliwa. Pan Jezus powiedział przypowieść o wdowie, która narzucała się sędziemu, aby ją wziął w obronę (Łk 18,1-8) czy też o natrętnym przyjacielu, który prosił o pożyczenie chleba (Łk 11,5-13). Z tych przypowieści wynika, że trzeba nieraz długo prosić, aby tę czy inną łaskę od Boga otrzymać. Pan Bóg poprzez cierpliwość oczyszcza nasze intencje i próbuje wiarę.

Rodzaje modlitwy:

- adoracja i uwielbienie Boga;
- modlitwa prośby;
- modlitwa przeproszenia za grzechy i prośba o przebaczenie ich;
- modlitwa wstawiennicza za innych;
- modlitwa dziękczynienia Bogu za Jego miłość i dary.
 
Zakończmy to nasze rozważanie o modlitwie wyznaniem wiary w moc modlitwy:
Wierzymy, że modlitwa to nie wszystko,
Ale że wszystko musi rozpoczynać się od modlitwy.
My wierzymy, że Jezus Chrystus, dając nam "Ojcze nasz",
Chciał nas nauczyć, że modlitwa jest miłością.
My wierzymy, że modlitwa nie potrzebuje wielkich słów,
Ponieważ modlitwa wyraża się w czynach.
My wierzymy, że można się modlić milcząc,
Cierpiąc, pracując,
Ale milczenie jest modlitwą tylko wtedy, gdy się kocha;
cierpienie jest modlitwą tylko wtedy, gdy się kocha;
praca jest modlitwą tylko wtedy, gdy się kocha.
My wierzymy, że nie pojmiemy nigdy ważności naszej modlitwy,
Ale czujemy, że modlimy się,
Gdy wzrastamy oddalając się od zła,
Gdy wzrastamy w wierności woli Bożej.
My wierzymy, że ten się uczy modlić przede wszystkim,
Kto uczy się trwać w milczeniu przed Bogiem.
My wierzymy, że przez wszystkie dni musimy prosić Pana
O dar modlitwy.
My wierzymy, że kto się uczy modlić - uczy się żyć. (P. Andrea Gasparino, Credo modlitwy)
 
 
Czytany 702 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.