Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
środa, 09 grudzień 2015 08:25

Rekolekcje Adwentowe – 1. Poszukiwanie sensu życia

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

swiatlo-zyciaUkochani Bracia i Siostry. Rozpoczynamy – z Bożą pomocą – czas adwentowych rekolekcji – nietypowych, bo pisanym Słowem Bożym. Chociaż w ten sposób spróbujmu wejść w swoje wnętrze, zapytać siebie o sens swojego życia, dokonać refleksji w duchu wiary, a wszystko w tym celu, by lepiej przygotować się duchowo na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Kochani moi! Wyobraźmy sobie taką sytuację: Do kasy na stacji kolejowej podchodzi człowiek i mówi: Poproszą bilet kolejowy drugiej klasy. - Dokąd? Gdziekolwiek! No tak, ale dokąd Pan chce się udać? -pyta zniecierpliwiona kasjerka. - Byle gdzie, dla mnie najważniej­sze jest to, że jadę...

Życie człowieka można z pewnością porównać do drogi. Aby ono miało swój sens, musimy znać jego cel. Inaczej, jak można iść naprzód bez wybrania kierunku? Byłoby prawdziwą głupotą nie wiedzieć dokąd.

Inna sytuacja: ktoś rozpoczyna budowę. Plac jest jeszcze pusty. Przystępując do kopania fundamentów, budujący już wie, co na tym placu stanie. Byłoby zupełnym brakiem rozsądku kopać fundamen­ty, zalewać ławy nie mając projektu. Rozsądek podpowiada, że aby budowa została uwieńczona sukcesem, nie wystarczy ogólne pragnienie budowania: potrzebny jest plan, potrzebne są również i środki do jego wykonania. Znając cel, wiemy też jakich środków mamy użyć, co trzeba zgromadzić, na co możemy sobie pozwolić...

Znowu: życie człowieka - jest jak budowanie domu. Trzeba jednak wiedzieć, co budujemy; na jakim fundamencie; co trzeba zgromadzić, aby doprowadzić to nasze budowanie do szczęśliwego końca.

We wszystkich tych sytuacjach pojawia się słowo sens. Idąc trzeba znać sens kroków; budując trzeba znać sens wznoszonych murów; żyjąc trzeba nadać sens życiu.

Sens życia. Pytanie: po co żyję? Skąd się wziąłem i dokąd zmierzam? Te pytania w sposób zdecydowany oddzielają nas od świata zwierząt i rzeczy. Te istnieją mając w siebie "wpisany" sens: znajduje się on w procesach biologicznych, w instynkcie. Istnieje coś, co możemy nazwać mechanizmem życia, który wszystkim kieruje... Z człowiekiem jest inaczej. Ludzkiemu życiu sensu nie nadają instynkty, prawa biologiczne, procesy psychiczne w nim zachodzące. Człowiek jest inny niż zwierzęta i rzeczy. Ma rozum i wolę. Może więc wybrać: chcieć czegoś lub coś odrzucać. Może walczyć i umierać w imię czegoś. Może poświęcać się i żyć dla kogoś... Musi jednak wiedzieć, kim jest i czego pragnie.

Na pytanie o sens życia ludzie próbują odpowiedzieć od zarania swoich dziejów. Jest to pytanie, nad którym głowili się już starożytni mędrcy i filozofowie. Nie jest ono obce i dzisiejszym myślicielom. Padały różne odpowiedzi: jedni mówili pesymistycznie: życie nie ma żadnego sensu. Jeden z francuskich filozofów (J. P. Sartre) porównywał życie człowieka do łodzi, która znajduje się na wzburzonym morzu - nikt nie wie, skąd wypłynęła i nikt nie wie dokąd płynie. Jest to tragiczna wizja życia... Inni, idą jeszcze dalej w bezsensie i beznadziei twierdząc, że najlepszą rzeczą, jaką można w tej sytuacji wybrać, jest samobójstwo.

Niektórzy mówią, że sensem życia człowieka jest praca, rodzina, pieniądze, powodzenie, młodość i zdrowie... Trwa w nieskończoność to wyliczanie dóbr, które można osiągnąć. Niestety, są to tylko cząstkowe odpowiedzi na pytanie o sens życia. Żadna z tych wartości nie jest w stanie zaspokoić ludzkiego serca w pełni. Żadna z nich więc nie może stać się ostatecznym sensem życia.

Chrystus mówi nam, że życie ludzkie ma sens. Bóg nie stworzył nas kierując się kaprysem, przypadkiem, bawiąc się materią, dla żartu. Bóg zapragnął naszego istnienia, stworzył i ukochał. On chce ofiarować nam szczęście, prawdziwe, pełne, wieczne. Nie jakieś namiastki, "popłóczyny", którymi kusi nas świat. Chrystus mówi nam: "Ojciec was kocha! Jesteśmy dla niego najważniejszą troską. Jesteśmy dla Niego największą miłością!"

Opowiada Cordonnel w swej książce "Bóg jest biedny", że przygotowując pewną dziewczynkę do pierwszej spowiedzi Św., stary misjonarz zapytał ją: - "Jak ci się wydaje, ile jesteś warta cruzei-ros? Za ile pieniędzy Bóg mógłby Cię sprzedać?" Dziewczynka za­częła wyliczać rozmaite sumy... Zakonnik przerwał jej i powiedział: - "Bóg nie sprzedałby Cię nigdy! Rozumiesz? Dla Niego jesteś warta o wiele, wiele więcej. Więcej niż wszystkie pieniądze tego świata!"

Ojciec przygotował wam wieczne mieszkanie w niebie. On zaprasza was do wspólnoty ze sobą, którą już tutaj zapoczątkowuje dla was na ziemi. Sens naszemu życiu może tylko nadać Chrystus, Ten, który o sobie powiedział, że jest "drogą i prawdą i życiem" (J 14,6). Ten, który dla nas ofiarował życie na krzyżu, aby uwolnić nas od grzechów. Chrystus, który nie tylko mówi o miłości, ale też o niej daje najpiękniejsze świadectwo.

Jeżeli tak jest - jeżeli uwierzymy miłości Ojca objawionej nam, ofiarowanej nam przez Chrystusa - to rodzi się niemal sponta­nicznie pytanie o to, jak przeżyć nasze życie, aby miało sens zbawczy. Innymi słowy jak żyć? Będziemy nad tym pytaniem zastanawiali się nieraz podczas tych dni. Będziemy szukali pełnej odpowiedzi na to pytanie.

Chrystus w Ewangelii daje nam dwie sugestie: "Jeżeli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,26). Dziwnie brzmią te słowa w ustach Mistrza z Nazaretu; Tego, którzy zostawił nam przykazanie miłości bliźniego; Tego, który kazał czcić ojca i matkę, dobrze czynić nieprzyjaciołom, który sam dawał przykład postępowania pełnego miłości do drugiego człowieka... Musimy dobrze zrozumieć znaczenie tego powiedzenia Chrystusa. "Mieć w nienawiści" - nie oznacza w tym wypadku potocznie rozumianej nienawiści. Nie oznacza tu: życzyć komuś źle lub zło czynić. Oznacza "kochać mniej". Kochać Boga nie można taką samą miłością jak człowieka - zdaje się drastycznie mówić tu Pan. Bóg ma prawo do miłości bezgranicznej, nieskoń­czonej, jedynej. Tylko On może być w centrum naszego życia. I gdyby przyszło nam wybierać między Nim a nawet tak bliskimi naszemu sercu osobami, jak ojciec czy matka - trzeba wybrać Boga. Trzeba Jego słuchać bardziej niż ludzi. Trzeba z Nim liczyć się bardziej niż z człowiekiem.

Druga podpowiedz, jak mamy żyć, to słowa Chrystusa: "Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien" (Mt 10,38). Będziemy często wracali do tych słów Ukrzyżowanego. Teraz tylko powiemy jedno: chrześcijanin, a więc człowiek, którego życiu nadaje sens wiara w Chrystusa i miłość do Niego, jest gotów na dźwiganie krzyża. Jest gotów stawiać czoła trudnościom życiowym. Jest gotów dokonywać trudnych wyborów. Jest gotów do walki ze złem i grzechem nawet za cenę odrzucenia i potępienia przez ludzi.

Będziemy zastanawiali się w ciągu tych naszych dni rekolekcjnych nad pytaniami: Kim my właściwie jesteśmy? Jaki sens ma nasze życie chrześcijańskie? Czy Pan Bóg ma nam coś do zaproponowania? Jak możemy Mu odpowiedzieć?

Otwórzmy się więc na działanie Bożej łaski i szczerym sercem szukajmy sensu naszego życia. AMEN.

 

Czytany 615 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.