Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
środa, 09 wrzesień 2015 10:36

Homilia na Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

– Wywyższeni przez Krzyż Chrystusa -

 
podwyzszenie-krzyza-swCzłowiek traci cierpliwość, kiedy nie rozumie swojego życia, kiedy nie rozumie sensu cierpienia, kiedy doświadcza niesprawiedliwości, mocy kataklizmu, kiedy doświadcza szerzącego się z coraz większą potęgą zła. Człowiek traci cierpliwość wobec Boga, bo zadaje Mu pytania: Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ został stworzony z miłości i wierzy w miłość, i wierzy w życie, i wierzy w to, że można się porozumieć. Człowiek traci cierpliwość wobec drugiego człowieka, bo i jego oskarża, że chce mu zaszkodzić, że chce mu odebrać szczęście, że chce go zniewolić. I tak się działo w historii Izraela.
 
 
Ale Bóg wchodzi w to cierpienie człowieka, który traci cierpliwość, i daje mu znak swojego zwycięstwa: wąż umieszczony na palu, spojrzenie na niego oznacza spojrzenie w górę, ku Bogu daje człowiekowi wybawienie. W obliczu każdego cierpienia pytamy: Dlaczego? Bóg daje nam wspaniały znak – Jezusa Chrystusa. On umiłował świat. Ta miłość wyraziła się poprzez krzyż. On uniżył samego siebie. Jego uniżenie wyraziło się poprzez śmierć. Gdyby się nie uniżył, nie objawiłby Boga, który jest Miłością. Bóg umiłował świat, i kiedy nie znajdujemy odpowiedzi na dręczące as pytania: Dlaczego?, kiedy tracimy cierpliwość wobec doświadczeń życia, dnia codziennego – Bóg objawia nam swoją miłość w krzyżu Jezusa Chrystusa. Każdy, kto wierzy, że w tym krzyżu przychodzi do nas miłość zbawiająca, miłość uzdrawiająca, miłość przemieniająca nas – będzie zbawiony, będzie ocalony.
 
I dzisiaj w obliczu tych doświadczeń, które przeżywamy, w obliczu naszej niecierpliwości, bo życie nie jest łatwe, nie jest usiane różami, chcemy spoglądać na krzyż Jezusa Chrystusa. Z Nim przychodzi do nas miłość Boga. Bóg chce wejść we wszystkie doświadczenia naszego życia; Bóg nie chce nam życia na tej ziemi czynić łatwym, powierzchownym; Bóg chce, abyśmy coraz głębiej przeżywali naszą więź z Nim, coraz głębiej opierali się o krzyż.
 
 
Dzisiejsze święto, to Święto Podwyższenia Krzyża. I dzisiaj Jezus chce nam powiedzieć, że i my w naszym życiu mamy podwyższyć cierpienie; podwyższyć je, to znaczy powierzyć je Jezusowi Chrystusowi, który na krzyżu pokonał grzech i śmierć; przyjąć to doświadczenie, które jest nieuniknione – doświadczenie cierpienia, samotności, opuszczenia, zgorszenia złem, czasami braku nadziei, a nawet rozpaczy; przyjąć to doświadczenie w krzyżu Jezusa Chrystusa, który jest krzyżem chwalebnym, bo Bóg kocha świat, ale Jego miłość wyraża się w wejściu w cierpienie, w wejściu w te doświadczenia, które odrzucamy, i przemianie ich.
 
Bethowen, jeden z największych kompozytorów, muzyków, stracił słuch, ale zdobył się w tym doświadczeniu na takie stwierdzenie, że z krzyżykami w naszym życiu jest podobnie, jak z krzyżykami w nutach – one podnoszą. Człowiek, który wejdzie w krzyż z Jezusem Chrystusem, zostanie “podniesiony”, zacznie się na nim opierać, przestanie się opierać tylko na sobie; zacznie rozumieć, że całe jego życie jest skierowane ku Bogu, że ma Mu oddać cały świat, że nie może być panem tego świata bez Boga, że nie może być samowystarczalnym egoistą bez Boga, że nie może niszczyć życia, zabijać nienarodzonych, bo Bóg dał swoje życie, uniżył się dla tych, którzy są słabi, którzy są poddani próbom, którzy są prześladowani.

Chcemy coraz głębiej z doświadczenia naszego życia rozumieć krzyż Jezusa Chrystusa i opierać na nim nasze życie, i podwyższyć go w naszym życiu, i nie uciekać spod krzyża, jeśli on przyjdzie, ale na nim dostrzec wiszącego Jezusa Chrystusa, Miłość objawioną, Miłość, która daje życie, która przechodzi przez śmierć. Obyśmy byli ludźmi takiej wiary, takiej nadziei, takiej miłości. Obyśmy nigdy nie zwątpili w ten krzyż, w jego moc; obyśmy nigdy nie zwątpili w Tego, który na nim zawisł dla naszego zbawienia. AMEN.

 

Czytany 2348 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Maria Korzonek środa, 09 wrzesień 2015 13:45 napisane przez Maria Korzonek

    Dla wielu chrześcijan krzyż Chrystusa nadal jest albo głupstwem, albo zgorszeniem, albo tylko nic nieznaczącą ozdobą.
    Jednak Prawda jest inna.

    „Jeśli odrzucamy krzyż Chrystusa, to dlatego, że mamy go nosić na ramionach, a nie w kieszeni.”

    Krzyż nie jest tylko jednym z wielu religijnych symboli. Krzyż jest narzędziem zbawienia.

    To na nim zawisło zbawienie świata.

    I kiedy tak na ten krzyż patrzymy to widzimy, że ramiona krzyża to ramiona Boga – Człowieka, pomiędzy którymi zwisa głowa ociekająca krwią, wypływająca spod cierniowej korony.

    Widzimy te przekrwione oczy, które wznoszą się ku niebu, te usta spieczone gorączką, które szepczą: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”, tą świętą Głowę w cierniowej koronie.

    Czujemy, ze pomiędzy ramionami krzyża bije żywe, ludzkie serce, serce przebite włócznią żołnierza, ale nie uśmiercone, bo jest to przecież serce Boże, nieśmiertelne i nie podlegające prawu śmierci.

    Jest to serce umęczone do ostatecznych granic, a jednak wciąż tryskające płomieniami miłości miłosiernej skierowanej do każdego człowieka żyjącego na ziemi.

    Wydaje się, że Chrystus wypożyczył swe ramiona od swej Matki Bolesnej, która tak często trzymała Go w swoich ramionach.

    Dlatego Brońmy krzyż, nie pozwólmy, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym.

    Niech przypomina nam o naszej chrześcijańskiej godności, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy i gdzie są nasze korzenie.

    Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz

    Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony …
    i stań się nam bramą do życia wiecznego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.