Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
sobota, 02 kwiecień 2016 06:02

Homilia na Uroczystość Zwiastowania Pańskiego - Maryja pocznie i porodzi Syna

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

maryjaUroczystość Zwiastowania Pańskiego jest także dniem świętości życia. Oto bowiem wspominamy i świętujemy tę uroczystą chwilę w dziejach zbawienia człowieka, kiedy Archanioł Gabriel, jak słyszeliśmy w Ewangelii, oznajmił Maryi, iż pocznie i porodzi Emmanuela, Syna Bożego. Zapowiedział więc, że w Maryi pocznie się Życie. Więcej, to poczęte z Ducha Świętego Życie stanie się Źródłem życia, Źródłem życia wiecznego dla wszystkich, którzy w Niego uwierzą. Św. Jan pisze w swojej Ewangelii, że “w Nim było życie”; “w Nim”, to znaczy w narodzonym z Maryi Jezusie Chrystusie. Dzisiaj zatem chylimy czoło i klękamy wraz z Maryją przed Majestatem Boga, który “tak świat umiłował”, który tak człowieka umiłował, “że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne”. Dzisiaj także ze czcią i szacunkiem, jako wierni czciciele Maryi, chylimy czoło przed Matką Pana Naszego, Jezusa Chrystusa, przed Maryją, która z pokorą i posłuszeństwem przyjęła Bożą wolę, i dzięki temu spełniło się oczekiwanie pokoleń na narodzenie Mesjasza, Zbawiciela człowieka.

Św. Bernard poetycko nawiązuje do sceny Zwiastowania i ujmuje ją w następujące słowa: “Anioł oczekuje Twojej odpowiedzi. Wypowiedz, Pani, słowo, którego ziemia i otchłani i nawet niebo oczekują. Otwórz Twoje serce dla wiary, usta wyznaniu, a łono Zbawicielowi. Oto upragniony przez wszystkie narody stoi z zewnątrz i kołacze do drzwi. Powstań więc, pobiegnij i otwórz. Wstań przez wiarę. Biegnij przez miłość. Otwórz Twoim przyzwoleniem”.

Maryja wypowiedziała słowo “fiat”, słowo przyzwolenia i otworzyła łono Temu, który jest nie tylko Źródłem, ale jest samym Życiem. Wszak sam Jezus powiedział o sobie: “Ja jestem Życiem”.

Wreszcie chylimy czoło przed tajemnicą ludzkiego życia, będącego Bożym darem. Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypomina nam bowiem, że życie człowieka jest darem, które należy przyjąć, i tajemnicą, którą trzeba próbować zrozumieć. Jest to lekcja tym bardziej cenna, że żyjemy w czasach określanych przez Ojca św., Jana Pawła II, jako cywilizacja śmierci.

W historii chrześcijaństwa znane są areny, gdzie ginęli chrześcijanie – także takie, na których w imię zbrodniczych idei zadawano śmierć niewinnym ludziom. Miniony wiek XX jest najlepszym przykładem takiej właśnie areny.

Dziś, tak się wydaje, cały świat stał się areną walki z życiem, ale także zmagania się o życie. Życie człowieka od momentu poczęcia, po chwile naturalnej śmierci, jest w coraz większym zagrożeniu. W minionym półwieczu XX wieku nastąpiło znaczące przesunięcie w podejściu do życia. Otóż, kategorię etyczną, uznającą niepodważalną świętość ludzkiego życia, tę właśnie kategorię zastąpiła inna – wyparła ją kategoria jakości ludzkiego życia. Jeżeli jakość ta jest zdaniem niektórych zbyt niska, człowiek przestaje być postrzegany jako człowiek – zarówno dziecko z bezmózgowiem, jak i człowiek terminalnie chory, który nie rokuje nadziei na wyleczenie, przestają być – zdaniem niektórych – jednostkami o jakości życia, która by uzasadniała jego podtrzymywanie. Tak oto już nie samo życie, samo w sobie, jest wartością, lecz jego jakość. To stało się kryterium oceny i decyzji co do jego przyjęcia lub przedłużenia. W ten właśnie sposób życie człowieka sprowadzono do poziomu towaru. Bardzo często zaczyna decydować o życiu, o jego przyjęciu czy przedłużeniu, właśnie ekonomia. Liczy się tylko takie życie, które z punktu widzenia biologii posiada wysoki znak jakości.

Wobec takich tendencji i sytuacji Kościół nie może milczeć. I nie milczy. Poprzez słowo mówione, czy pisane, Kościół w osobie Ojca św., biskupów, kapłanów i wiernych świeckich, obrońców życia ludzkiego, zabiera głos jako właśnie nieugięty obrońca ludzkiego życia. Czyni to w imię prawdy o świętości każdego ludzkiego życia. Życie człowieka jest święte, gdyż od Boga pochodzi i do Boga zmierza.

W kontekście tych niepokojących zjawisk we współczesnym świecie Kościół zwraca uwagę przede wszystkim na ochronę życia w okresie prenatalnym, przed urodzeniem; na prawo człowieka do naturalnej śmierci, i na poszanowanie życia w rodzinie. Kościół wyraża troskę o życie człowieka jeszcze przed urodzeniem, ponieważ istota ludzka, ludzka osoba powinna być szanowana i traktowana właśnie jako osoba od momentu swego poczęcia – od tego momentu posiada bowiem niezbywalne ludzkie prawa, prawa należne osobie, a wśród tych praw, prawo podstawowe, prawo fundamentalne: prawo do życia. I w związku z tym, Kościół nie tylko sprzeciwia się aborcji, ale i wszelkim eksperymentom, które by zagrażały życiu, bądź godności poczętego dziecka.

Życie ludzkie jest nietykalne ponieważ należy do Boga. Sam Bóg uczynił niejako siebie gwarantem każdego ludzkiego życia. Zawierając przymierze z Noem, powiedział: “Upomnę się u człowieka o życie człowieka, i u każdego o życie brata”.

Jako ludzie wierzący spełniamy swoje powołanie, jeśli zawsze i wszędzie przestrzegamy przykazania “Nie zabijaj”. To jest to minimum. Trzeba to przykazanie przypominać, także nam wierzącym, nam chrześcijanom, nam katolikom; trzeba je przypominać w kontekście Jezusowego ostrzeżenia: “Nie każdy, kto Mi mówi «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę Mojego Ojca, który jest w niebie”. A wolą Ojca jest, by każde ludzkie życie było szanowane.

Brak szacunku wobec życia w łonie matki, wcześnie czy później, doprowadza do braku szacunku względem życia, które gaśnie, które dobiega kresu. Dokonało się to już w majestacie prawa ustanowionego przez człowieka w jednym krajów Europy zachodniej, gdzie w listopadzie roku ubiegłego zalegalizowano eutanazję. To kolejny dowód, że dzisiaj patrzy się coraz częściej na ludzkie życie w kontekście jego jakości, jego przydatności. Eutanazja to czynność, lub jej zaniechanie, która ze swej natury, lub w jej zamierzeniu działającego, powoduje śmierć celem eliminacji cierpienia, eliminacji życia. Eutanazja jest zatem czynem polegającym na przerwaniu życia. Dlatego Kościół nie może inaczej ocenić eutanazji, jak tylko negatywnie, gdyż i w tym przypadku chodzi o naruszenie prawa Bożego, o znieważenie godności osoby ludzkiej, o przestępstwo przeciwko życiu. Każde życie, nawet niedołężne, niepełnosprawne, jest błogosławieństwem, chociaż czasem subiektywnie wydaje się nam inaczej; jest błogosławieństwem, bo pochodzi od Boga.

Okres Wielkiego Postu, który przeżywamy, przypomina nam, że dzięki Jezusowi Chrystusowi umęczonemu na krzyżu, cierpienie może stać się drogą miłości, drogą zbawienia. Najlepszym wyrazem odpowiedzialności za życie, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jest troska o zdrowe zasady moralne rządzące życiem małżeńskim, i życiem rodzinnym.

My, jako współtworzący dzisiejszą cywilizację, musimy mieć świadomość zagrożeń, i jednocześnie powinniśmy poznawać naukę Kościoła, abyśmy mogli skuteczniej w naszych środowiskach chronić ludzkie życie, z tym właśnie przekonaniem, że jest ono święte i nienaruszalne. Pamiętajmy, że miarą cywilizacji jest jej odniesienie do życia. A cywilizacja, która eliminuje, odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej.

Zacznijmy umacniać kulturę życia od naszych rodzin. Niech w naszych rodzinach panuje zdrowa atmosfera szacunku wobec życia, bo to właśnie rodzicielstwo stoi u podstaw rodziny, jako ludzkiej wspólnoty życia, jako wspólnoty osób zjednoczonych w miłości. Tak rozumianej wspólnoty życia i miłości należy bronić przed różnymi zagrożeniami, które się pojawiają. Mówmy do matki oczekującej dziecka: “błogosławiona”, błogosławiona jesteś. Okazujmy jej szacunek w rodzinie, w naszym społeczeństwie, w naszych parafiach, gdziekolwiek. Otoczmy wszystkie rodziny naszą moralną opieką, naszym wsparciem. Pomagajmy szczególnie rodzinom wielodzietnym – moralnie, a jeśli trzeba, to i materialnie. Trzeba eliminować z życia małżeńskiego i rodzinnego wszystko, co sprzeciwia się prawu naturalnemu i Bożemu, oraz przekazywaniu i ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Niech nasze rodziny stają się miejscem, w którym – tak dzieci jak i osoby chore czy w podeszłym wieku – spotykać się będą z miłością i życzliwością. Niech nasze rodziny będą domowymi Kościołami, gdzie dzieci będą się uczyły właściwych relacji do Boga i do drugiego człowieka, i do siebie nawzajem. Oto kolejna z nauk, jaka płynie z dzisiejszego święta życia, z Uroczystości Zwiastowania Pańskiego.

Czytany 740 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.