Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
środa, 03 maj 2017 09:42

Homilia na Uroczystość N.M.P. Królowej Polski - Oto Matka Twoja

Oceń ten artykuł
(1 głos)

NMP_królowa_PolskiZawsze tak wiele mówiły mi te słowa, które Jezus Chrystus wypowiedział z wysokości krzyża do Jana Apostoła: Oto Matka Twoja. Zawsze w tych słowach znajdowałem miejsce każdego człowieka – i moje własne miejsce”. Tak mówił na Jasnej Górze Ojciec św. Jan Paweł II w czasie swej pielgrzymki.

Jeżeli mamy brać na serio słowa Chrystusa, to tym bardziej te, które wypowiedział w tak specyficznych okolicznościach i niezwykłych warunkach tj. na krzyżu i przed śmiercią. Są one Jego testamentem. Może już przyzwyczailiśmy się do tych słów i nie robią one na nas właściwego wrażenia. Tę prawdę, że Maryja jest naszą Matką, trzeba wciąż na nowo i bardzo osobiście odkrywać. Trzeba sięgnąć do głębi jej treści. To najpierw sam Jezus stał się Dzieckiem Maryi i od Niej się uzależnił. Chrystus powierzył Maryi obowiązek macierzyńskiego posługiwania tym, za których życie swoje oddał. Ileż to pokoleń uczniów Chrystusowych, zwłaszcza na naszej polskiej ziemi, wzięło sobie te testamentalne słowa do serca, powierzając się bezgranicznie w opiekę i na własność Maryi jako Matce; jestem do końca Twój. Tu, na tym wyjątkowym miejscu dla naszego narodu, gdzie od sześciu wieków, poprzez Cudowny Obraz Bogarodzicy, nie tylko przypomina nam się postać naszej Matki, ale wprost uobecnia i staje się bliska, słowa Chrystusa wypowiedziane z krzyża „Oto Matka Twoja” (J 19, 27), nabierają wyjątkowego znaczenia. Jesteśmy przecież (przynajmniej myślą i sercem) w domu Matki narodu polskiego. A dom matki jak wiemy z własnego doświadczenia, w szczególny sposób nadaje się nawet do trudnych zwierzeń, do rozmów dotykających radosnych i bolesnych stron życia umiłowanych córek i synów. To miejsce stało się sanktuarium wielkiej nadziei, z racji przymierza jakie zawarliśmy z naszą Matką i zarazem Królową.

W dzisiejszą uroczystość dziękujemy Bogu za to, że mamy Królowę, która jest Matką; że mamy Matkę, która.jest Królową. Dziękujemy równocześnie Maryi za Jej szczególną opiekę nad nasza ojczyzną i całym narodem. To wszystko, co przeżyliśmy w ciągu dziejów, te dramatyczne okresy rozbiorów, powstań, okupacji i wojen, nakazują nam dziś dziękować Bogu, że mimo wszystko jesteśmy i żyjemy! Maryja była naszą nadzieją, niezawodną pomocą i obroną. Nieraz w historii naszego narodu i własnego życia gasły nie tylko wielkie, ale wszelkie światła i byliśmy pogrążeni w ciemnościach, a często przerażeni, zniechęceni, załamani i zagrożeni. Zawsze jednak Ona budziła w nas nadzieję lepszego jutra a najczęściej przez Nią przychodziło zwycięstwo. Nasza Królowa była nam zawsze wierna jako najlepsza Matka. „Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła, nigdym ci swego nie odjęła lica. Ja po dawnemu – moc twoja i siła. Bogurodzica!” (M. Konopnicka). Gdy powstańcy styczniowi umieścili wizerunek Królowej Polski na sztandarach, dała im Ona odwagę i moc w wyznawaniu przed całym światem, że nękany niewolą naród, choć cierpi, to jednak żyje. Zaborcy bali się tej siły i nazywali Ją „pierwszą rewolucjonistką”. A ci, którzy musieli opuścić kraj, zabierali ze sobą na emigrację obraz Jasnogórskiej Królowej Polski. Był on dla nich znakiem jedności z ojczyzną i Kościołem w Polsce; jest po dziś dzień znakiem rozpoznawczym i zarazem znakiem narodowej i duchowej jedności Polaków.

H. Sienkiewicz pisząc „Potop" ku pokrzepieniu serc, ustami o. Kordeckiego wołał: „szydzi z nas i pogardza nami nieprzyjaciel, pytając co nam z dawnych cnót pozostało. A ja odpowiem: wszystkie zginęły, jednak coś jeszcze pozostało, bo pozostała wiara i cześć dla Najświętszej Panny, na którym to fundamencie reszta odbudowaną być może”.

Jesteśmy głęboko przekonani, jak potężną siłą dla Polaków jest Jasnogórska Królowa Polski. To Ona pomagała naszym rodakom przetrwać nieludzkie tortury, więzienia i obozy koncentracyjne w straszną noc okupacji. Nic dziwnego, że za cenę kawałka chleba zdobywano farby, by namalować Jej obraz, który podtrzymywał ich ducha w beznadziejnych warunkach życia. Podobnie w gorących wydarzeniach sierpniowych nasi stoczniowcy sierpnia '80, umieszczając obraz Królowej Polski na bramach, nazywali Ją „Matką Bożą Strajkową”, świadomi tego, że Ona staje po ich stronie w obronie słusznych praw ludzi pracy.

Dziękując w dniu dzisiejszym naszej Matce i Królowej, nie przestajemy prosić, abyśmy byli godni takiej Matki i Królowej. Trzeba nam wszystkim odnowy religijno-moralnej. Potrzebę tej odnowy czujemy wszyscy. Wraz z Prymasem Polski Tysiąclecie, sługą Bożym Stefanem Wyszyńskim, stawiamy wszystko na Maryję, bo jesteśmy świadomi, że Ona nam pomaga ustawicznie wyzwalać się z naszych słabości, wad narodowych, wszelkich schorzeń i kryzysów. Nie chce jednak dokonywać tego dzieła bez naszej świadomej współpracy i szczerego wysiłku. Już Wincenty Witos powtarzał: „potęgi państwa i jego przyszłości nie zabezpieczy żaden, choćby największy geniusz, uczynić to może cały naród, świadomy swych praw i obowiązków”.

Gen. W. Sikorski, gdy znalazł się w Jerozolimie w czasie II wojny światowej, w bazylice Grobu Pańskiego, w kaplicy ukrzyżowania, przed obrazem Matki Bożej złożył swoje odznaczenia oświadczając: „cieszę się, że jestem synem narodu polskiego, któremu Ty Matko królować raczysz”. Równocześnie złożył przyrzeczenie, że jeśli Królowa Polski dopomoże mu wywalczyć wolną ojczyznę, to uczyni wszystko, aby w Jej królestwie znikła wszelka niesprawiedliwość. Niezbadane jednak okazały się wyroki Boże. Generał zginął tragicznie, ale dał wyraz temu, na czym polega prawdziwa miłość ojczyzny. Rzetelna odnowa domaga się, aby każdy z nas podjął trud osobistej przemiany życia, włączając się w wielkie dzieło społeczno-moralnego odrodzenia ojczyzny. Powstawaliśmy nieraz z popiołów i ruin do nowego życia, bo nasz naród posiada wielkie duchowe moce i nadal cieszy się opieką Maryi swojej Matki i Królowej.

Naród nasz bowiem jak lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa lecz wewnętrznego żaru sto lat nie wyziębi” (A. Mickiewicz).

Matko i Królowo, sił nam dodaj, od zwątpienia i zniechęcenia zachowaj! Miej w opiece naród cały ... niech rozwija się wspaniały !

Zapisz

Czytany 173 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.