Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
Z Ewangelii według Świętego Łukasza Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.     Refleksja nad Słowem Bożym   Możemy odwrócić się od grzechu, gdy…
Żyjemy w świecie zdominowanym przez środki masowego przekazu. Lektura porannej gazety, wysłuchanie radiowych wia­domości, obejrzenie wieczornego dziennika telewizyjnego - to wszystko ma już coś z rytuału powtarzanego dzień w dzień. Nasza ciekawość domaga się stałego dopływu najnowszych wiadomości, podobnie jak nasz organizm domaga się codziennego posiłku. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę, że wiedzą o tym doskonale i wykorzystują to bez żadnych skrupułów ci, którzy otwarcie bądź z ukrycia sterują przekazem informacji. Nie chodzi im tylko o przekonanie nas do zakupu nowego gatunku pasty do zębów lub rewelacyjnego środka na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów. Problem sięga o wiele dalej. Zwykle najważniejszym ich celem jest "sprzedanie" określonej z góry wizji rzeczywistości; zmniejszenie lub powiększenie wymiaru wydarzeń; przekonanie do określonego sposobu interpretowania…
Człowiek nieustannie się rozwija: jest niemowlęciem, dzieckiem, dziewczyną lub chłopakiem; mężczyzną lub kobietą, wreszcie - starzeje się. Jego natura podlega w ciągu tych następu­jących po sobie faz tajemniczemu prawu: nie przestając ani na chwilę być człowiekiem - wciąż się nim staje. Któż z nas nie ma w pamięci znanego obrazu: na obracającym się kole garncarskim kawał gliny, początkowo niekształtnej, ale stopniowo zmieniającej się pod wprawnymi palcami garncarza w imponujący dzban. W każdym stadium to samo tworzywo, zmieniając swój kształt, zmie­rza ku doskonałości. Człowiek jest zarazem garncarzem i gliną. Jego ręce nat­chnione zostały mocą kształtowania samego siebie. W jego sercu umieszczono tęsknotę ku temu, co piękne, wspaniałe i naprawdę warte wysiłku, a także nadzieję, która zawieść nie może. Świat jest taki…
Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas w duchową podróż nad złociste brzegi Jordanu. Wyruszamy na spotkanie wyjątkowego człowieka, o którym Chrystus powiedział, iż „między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od [niego]". Ewangelista rozpoczy­na swą opowieść od informacji na temat kontekstu dziejowego, w którym swoją posługę sprawował św. Jan Chrzciciel. Ze źródeł historycznych wiemy, że były to czasy niespokojne. Ziemia Święta jako jedna z kolonii Imperium Rzymskiego, podporządkowana była mocarstwu głęboko podzielonemu, targanemu konfliktami i wewnętrznymi napięciami. Były to czasy bezwzględnej i brutal­nej walki o władzę, czasy, w których tyrania i terror stawały się coraz powszechniejszymi narzędziami polityki. Na tle tych burzliwych wydarzeń Ewangelista ukazuje nam wyjątkową i wspaniałą postać św. Jana Chrzciciela. Był jedynym synem Elżbiety i Zachariasza, zrodzonym jako wyjątkowy…
Z Ewangelii według Świętego Łukasza Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego,…
Adwent. Czas znaków, które mówią o bliskości Boga z człowiekiem. Czas rekolekcji. Tysiące misjonarzy rusza w świat, jak pielgrzymi. Z duszą na ramieniu i ze Słowem Bożym. Znów zapełnią się kaplice, kościoły i ba­zyliki. Będzie cicho, jakby ktoś makiem zasiał. W kościołach zapala się dodatkowe światło, oznaczające oczekiwanie. Przybądź - to jest credo Adwentu. W kościołach wierni przyjdą na "roraty" z zapalonymi świecami, dzieci z lampionami, które będą także oznaczały oczekiwanie. Adwent, to także oczyszczenie naszej duszy. Trzeba oczyścić to co brudne i grzeszne. Po cichutku wchodzimy w misterium świąt Bożego Narodzenia, na wigilię, ale także i przede wszystkim na Obecność Boga w Święcie. Nie jako na pamiątkę, którą można się zadowolić i w folklorze święta roztkliwić ko­lędą: "li li…
Liturgia słowa ostatniej niedzieli roku kościelnego była wy­raźnie skoncentrowana wokół jednego tematu: „Syn Człowieczy przyjdzie z wielką mocą i chwałą". Dzisiaj rozpoczynamy nowy rok liturgiczny i temat nam się powtarza. Oto życzenia, które Ko­ściół składa swym dzieciom na progu nowego okresu: Czuwajcie... abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym (Łk 21, 36). Znamienne, że i finał i start mają tę samą dominantę myślową: Idziemy na spotkanie z Panem. Bardzo mocno ten nastrój udziela się nam wszystkim w ostatnim dniu kalendarzowym, to jest 31 gru­dnia. Nie możemy się od tych refleksji uwolnić, gdy przychodzimy wieczorem na nabożeństwo dziękczynne, ale zaraz potem jest noc sylwestrowa i 1 stycznia, który budzi nadzieję, że Nowy Rok bę­dzie lepszy. Wprowadzając nas dziś w nastrój Adwentu, Kościół…
Strona 8 z 8