Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
poniedziałek, 25 kwiecień 2016 10:02

6. Niedziela Wielkanocna (Rok C) - „...będziecie zachowywać moje przykaza­nia"

Oceń ten artykuł
(1 głos)

dekalog„Jeżeli mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykaza­nia" - przypomina Chrystus w dzisiejszej Ewangelii. Spróbujmy spojrzeć dziś na te Dziesięć Bożych Słów, zapisanych na kamien­nych tablicach, oczami Pana Jezusa. On bowiem został posłany przez Ojca - jak potwierdza w innym miejscu, nie po to, żeby znieść Prawo, ale je wypełnić. Kazanie na Górze, Osiem Błogo­sławieństw, nazywane chrześcijańskim kodeksem świętości, nie unieważnia Dekalogu, ale zawiera go w sobie. Doprowadzenie do wypełnienia nie oznacza przecież obalenia, tylko pójście dalej i wyżej na drodze duchowego wzrastania.

Słowa Pana Jezusa z dzisiejszej Ewangelii mówią nam, że za­chowywanie przykazań jest dowodem wiarygodności i autentycz­ności naszej przyjaźni z Nim. Przyjaciel to przecież ktoś, komu się ufa, kto chce wyłącznie naszego dobra, kto nigdy nie zawodzi. Od przyjaciela dostajemy zawsze to, co najlepsze, bezcenne dary serca z certyfikatem najwyższej jakości. Pan Jezus swoją miłość do człowieka potwierdził na Krzyżu, pozwolił, by przebito mu Boskie serce, bo w tej ranie jest nasze zdrowie, nasze uwolnienie z du­chowej niewoli grzechu. A czy my dziś odpowiadamy Panu Jezu­sowi miłością, poddając w wątpliwość, w duchu relatywizmu, ważność i wartość poszczególnych przykazań? Czy nie kwestionu­jemy w ten sposób Jego miłości do nas?

Jakże często można dziś usłyszeć opinie w rodzaju: przykaza­nia ograniczają moją wolność, bo tyle w nich zakazów i nakazów, w których przeważają zdania w formie przeczącej: Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną, Nie wzywaj imienia Pana Boga Twego nadaremno, Nie kradnij, Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu itd. W ten sposób patrzącym na przy­kazania pewien rabin odpowiedział: „Wszystkie przykazania za­wierają się w jednym zakazie: Nie powracaj do ziemi niewoli". Bóg ofiarował ci kodeks prawdziwej wolności, dał możliwość rozerwania kajdan zniewolenia grzechem. Z wielkiej miłości i za­troskania o twoje prawdziwe dobro, o twój rozwój i twoje dobre relacje do innych. Uczynił cię wolnym, ofiarowując Kartę wolno­ści - Dekalog. Przykazania są więc Bożą gwarancją ludzkiej wol­ności ducha.

„Zadajmy sobie - pisze Allessandro Pronzato - pytanie: w jaki sposób pojmujemy posłuszeństwo przykazaniom? Jako uciążliwą daninę czy nadzwyczajną możliwość? Jako prawo czy Ewangelię (Dobrą Nowinę)? Znosimy przykazania, czy też dziękujemy Bo­gu, że nam je podarował?".

Zachowując więc Boże przykazania nie tylko rozwijamy się we właściwym kierunku, nie tylko bronimy się przed złem i nieszczę­ściem, ale jednocześnie okazujemy nasze posłuszeństwo względem Boga. Dziś słowo posłuszeństwo, nawet wśród katolików zwie­dzionych ideologiami, zamazującymi oblicze prawdziwego Boga, jest fałszywie rozumiane. Posłuszeństwo Bogu jest bowiem wybo­rem wolnej woli, która wybiera dobro i odrzuca zło. Dzięki łasce Bożej, życiu sakramentalnemu człowiek pielęgnuje swoje zdrowe sumienie i nie zatraca zdolności odróżniania dobra i zła.

Warto zapytać, czy z tego powodu, że ludzie nie zachowują Bożych przykazań, ignorują je, wyśmiewają bądź wybierają tylko te, które im pasują, świat i życie na ziemi stają się lepsze? Wiek XX, wiek ludobójstwa na niespotykaną w historii skalę, obozy koncentracyjne, Hiroszima i Nagasaki są tragicznymi dowodami deptania Bożych przykazań. A dziś? Powiększająca się fala patolo­gii rodzinnych, wzrastająca liczba dzieci z rozbitych domów, coraz większa liczba młodych ludzi dopuszczających się przestępstw, zażywających narkotyki. To smutne konsekwencje życia tak jakby Boga nie było, bez wsłuchiwania się jego Mądrość i Miłość, zapi­saną m.in. w Bożych przykazaniach.

Im dalej od Boga tym bliżej do nieszczęścia. Choć oczywiście człowiek chętnie ulega złudzie chwilowej sztucznej radości. Poku­sa władzy, sławy, rozbudzone apetyty konsumpcyjne stoją często za wielkim dramatami ludzkości.

Jednym z nich jest Kainowa zbrodnia, której doświadczyli nasi bracia w Katyniu, Charkowie i Miednoje i innych miejscach na „nieludzkiej ziemi". System zorganizowanego zła, sowiecki system władzy opartej na ideologii bez Boga, prowadzi nas dziś nad groby, na cmentarz wojenny w Miednoje. Przypomina nam o ofierze funkcjonariuszy Policji, poniesionej dla naszej Ojczyzny. Zginęli tylko dlatego, że byli Polakami, kochającymi Boga i Ojczyznę, a więc nie rokującymi nadziei na reedukację w duchu sowieckiego bezbożnictwa. I choć przynależeli do tej samej rodziny narodów słowiańskich, to przecież brat Słowianin nie zawahał się przed „Kainową zbrodnią". To musi być przestrogą dla nas Polaków, Europejczyków, obywateli świata, aby nie budować stosunków między narodami, w których słaby będzie zdominowany przez mocnych, aby nie tworzyć relacji opartych na „Kainowym prawie". Właśnie na tym polegał dramat i szataństwo komunizmu, który człowieka chciał oderwać od wiary, zdeprawować sumienia do tego stopnia, żeby przestało rozróżniać dobro od zła. Bo gdy czło­wiek zagłuszy swoje sumienie, nie ma już żadnych zahamowań. Wtedy wystarczy się schować za rozkazem, za nieludzkim syste­mem, za machiną zbrodni. I w ten sposób uciekać od odpowiedzialności za ogrom zła, zbrodni, okrucieństwa, krzywd wyrządzo­nych bliźnim.

Słowa Jana Pawła II o tej niewinnej śmierci są dla nas szcze­gólnym przesłaniem i przestrogą: „Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Katyniu, Charkowie i Miednoje, są rozdziałem w martyrologium polskim, który nie może być zapomniany. Ta żywa pamięć powinna być zachowana jako przestroga dla przy­szłych pokoleń".

Powtórzmy słowa zawierzenia ofiary życia Policjantów II RP w Miednoje sercu najlepszej Matki, naszej Pani Jasnogórskiej: Królowo Polski, Jasnogórska Pani - Matko Boga i ludzi, klęcząc u stóp Twego tronu, w imieniu dzieci, wnuków i prawnuków oraz ludzi dobrej woli zawierzamy Tobie naszych Ojców, obrońców ludzkiej godności. Przez Twoje wstawiennictwo Maryjo, Matko Jezusa Chrystusa prosimy o miłosierdzie dla wszystkich, którzy byli wierni Polsce do końca. Przyjmij pod swoją opiekę trzynaście tysięcy Policjantów II Rzeczypospolitej Polskiej, na których so­wieccy komuniści dokonali najokrutniejszej zbrodni wojennej, mordując jeńców, łamiąc w ten sposób wszelkie prawa boskie i ludzkie. Zginęli, bo ponad swoje życie umiłowali Ojczyznę Pol­skę. Bronili wiary Twego Syna, a naszego Boga, sprzeciwiali się zniewoleniu narodów. Przyjmij, Królowo Polski, ich ostatnie my­śli, łzy i tęsknoty, ostatnią modlitwę i lęk przed śmiercią. Zawie­rzam ich Tobie, Maryjo Królowo Polski.

Dziękujmy Chrystusowi, że objawił nam jak dobry jest Bóg: „Głosie Chrystusa, wołaj na nas, gdy oddalamy się od Ciebie. Oczy Chrystusa, patrzcie na nas, kiedy potrzebujemy odwagi i otuchy. Dłonie Chrystusa, namaśćcie nas, kiedy czujemy się słabi i udrę­czeni. Ramiona Chrystusa, podnieście nas, kiedy potykamy się i upadamy. Serce Jezusa, pomóż nam kochać innych, tak jak Ty nas ukochałeś". Amen.

Czytany 540 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.