Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
wtorek, 29 marzec 2016 07:54

2. Niedziela Wielkanocna (rok c) – „Pokój wam” Miłosiernego Boga

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

milosierdziDziało się to w Płocku 22 lutego 1931 roku wieczorem w pewnej celi zakonnego domu. Jezus w białej szacie ukazał się 26 letniej dziewczynie imieniem Faustyna. W milczeniu wpatrywała się w Pana, dusza jej była bojaźnią przejęta, ale i radością wielką – jak sama to opisuje w swoim dzienniczku. Po chwili powiedział jej Jezus, żeby namalowała obraz według rysunku, który widzi z podpisem Jezu ufam Tobie. Pragnę- powiedział Jezus - aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą Niedziele po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia( Dz. 49). Jak Pan żądał tak się stało. Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy na święto Bożego Miłosierdzia ma swój głęboki sens teologiczny, który wskazuje na ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy wielkanocną tajemnicą Odkupienia, a tajemnicą Bożego miłosierdzia.

Umiłowani!

W dniu dzisiejszym Jezus staje pośrodku tego Kościoła i mówi do nas; „Pokój wam”. Pokazuje nam swoje przebite ręce i bok. Posyła nas słowami; „Weźmijcie Ducha świętego! Którym odpuścicie grzechy są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane” (J 20, 20-23) . Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o odpuszczeniu grzechów. Pragnie dla nas pokoju. Pragnie nas obdarzyć swoim miłosierdziem. Sam nam daje to wielkie święto, które jest nie tylko dniem szczególnego uwielbienia Boga, w tajemnicy miłosierdzia, ale także czasem łaski dla wszystkich ludzi. Pragnę – powiedział Jezus – aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników (Dz. 699). Kto w dniu tym przystąpi do źródła Życia – powiedział Chrystus – ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz.300).W dniu dzisiejszym są otwarte wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do miłosierdzia mojego(…) niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, choćby jej grzechy były jak szkarłat (Dz. 699).- czytamy dalej w dzienniczku św. S. Faustyny. Jezus daje nam ostatnią deskę ratunku. Staje pośrodku tego Kościoła mówi; „Pokój wam”. Skorzystajmy z tego daru, którym chce nas obdarować. Skorzystajmy z Jego miłosierdzia. Czy znajdzie się ktoś w tym Kościele, kto powie; nie jest mi potrzebne miłosierdzie Boże? Czy możemy odrzucić Boży pokój? Wszyscy potrzebujemy Bożej miłości i Bożego pokoju; starzy i młodzi, Kapłani i przygotowujący się do kapłaństwa, biedni i bogaci...

Wszyscy potrzebujemy Bożego Miłosierdzia, bo bez niego nic nie możemy zrobić. Wiele już razy w naszym życiu wyrzekaliśmy się grzechu. Wiele razy podchodziliśmy do kratek konfesjonału, lecz czy zrobiliśmy wszystko, żeby nie dać się zniewolić złu? Z pewnością wiele spraw mamy sobie do zarzucenia, bo to czy tamto mogliśmy załatwić inaczej. Mogliśmy to załatwić z „Bożą pomocą”. Dlatego Kochający nas miłosierny Bóg stawia przed naszymi oczyma obraz z podpisem „Jezu ufam Tobie”. To Ten, który wskazuje na swe miłosierne serce, z którego wychodzą promienie niezliczonych łask, pragnie się zbliżyć do nas każdego dnia. Pragnie nam błogosławić i obdarzyć nas swoim pokojem. Pierwszym darem zmartwychwstałego jest właśnie pokój, czyli przywrócenie stanu wewnętrznego uporządkowania. Jednakże wymaga to usunięcia wszelkiego grzechu, uleczenia wszelkich ran. Kościół ma głosić światu pokój…

Pamiętamy, jak św. Jan Paweł II odwiedził w więzieniu swojego zamachowca. Zraniony Papież przyniósł dar pokoju swemu niedoszłemu zabójcy. Trudno sobie wyobrazić, jakie wtedy emocje towarzyszyły Papieżowi… Był to jasny przekaz dla wierzących, jasny przekaz dla każdego z nas…. Dzisiaj, w rocznicę Jego kanonizacji, postaw sobie pytanie Siostro i Bracie: Czy postąpiłeś choć trochę w poznawaniu nauczania, które Jan Paweł II kierował do ciebie przez 22 lata swego pontyfikatu? Czy w ogóle starasz się poznawać to nauczanie? Czy starasz się je zrozumieć? Czy chcesz wprowadzać je w życie? Co Jan Paweł II mówił światu na temat świętości życia od poczęcia do naturalnej śmierci? W jaki sposób wzywał do przestrzegania przykazań Bożych? Na czym ma polegać cywilizacja miłości, o której budowanie wołał wielokrotnie w homiliach, rozważaniach i przemówieniach, encyklikach i innych dokumentach? Czy czujesz się odpowiedzialny za budowanie cywilizacji miłości? A co z orędziem pokoju? Budujesz pokój tam, gdzie jest to możliwe? Co robisz z nauczaniem „naszego papieża” na temat rodziny, na temat wychowania młodego pokolenia? W jakim stopniu próbujesz podejmować odpowiedzialność za ojczyznę? Przecież on tak bardzo ją kochał, znał jej historię, kulturę. Czy próbujesz iść tym śladem? Czy bezpowrotnie nie gubisz czegoś bardzo ważnego? A odpowiedzialność za Kościół? Przecież Jan Paweł II całą tę wielką odpowiedzialność dźwigał na swoich barkach. Czy masz prawo uznać, że to nie jest twoja sprawa? I jeszcze jedno pytanie, może najbardziej zawstydzające: w jaki sposób tłumaczysz swoją ignorancję religijną? Czy znasz w wystarczającym zakresie Katechizm Kościoła Katolickiego? Czytasz Biblię i starasz się na co dzień żyć Słowem Bożym? A przecież to jest fundament nauczania Jana Pawła II, niejako elementarz. Nie znając elementarza, łatwo możesz dać sobie wmówić rozmaite bzdury… Czy ktoś z was wiedział, że Jan Paweł II regularnie co tydzień się spowiadał? Postrzegaliśmy go jako świętego, a on stawał przed Panem Bogiem z pokorną prośbą: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika…

Święto Miłosierdzia, Święto odpuszczenia grzechów, Święto pokoju i pojednania…

Jaką damy odpowiedź Miłosiernemu Bogu na Jego dary? Czy skorzystamy z „deski ratunku”, jaka nam daje? Jak odpowiemy na dar Chrystusowego pokoju? W każdej Mszy świętej słyszymy wezwanie; „Przekażcie sobie znak pokoju”! Odpowiedzią nie mogą być tylko słowa, gesty, ale nowa postawa życiowa.

Bracie i Siostro! Nie bój się! Jezus pełen miłosierdzia czeka na Ciebie i na mnie. Nie zmarnuj ani jednej chwili. Idź do Niego i zwyczajne tak jak potrafisz najlepiej poproś:

„Okaż mi, Boże, miłosierdzie swoje,

Według litości Serca Jezusowego.

Usłysz wzdychania i prośby moje,

I łzy serca skruszonego” (Dz.1298).

Amen.

 

Czytany 629 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.