Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
Ukochani Bracia i Siostry! Okres, który w tej chwili przeżywamy w liturgii razem z całym powszechnym Kościołem, jest bardzo specyficzny a tym samym ważny. Uci­chły już zewnętrzne uroczystości, zakończyliśmy przeżywanie Świąt Wielkanocnych, które nas tak często w kościele gromadziły. Teraz jest okres spokoju. Co znaczy ten spokój, najłatwiej jest zobaczyć na przykładzie pierw­szej gminy chrześcijańskiej. Chrystus zmartwychwstał i przez kilkadzie­siąt dni chodził po ziemi w innej, przemienionej postaci. Zamkniętymi drzwiami wchodził do mieszkań, zjawiał się, znikał. I wreszcie — wstą­pił w niebo. Będziemy w najbliższą niedzielę tutaj zgromadzeni rozwa­żać szczegółowo to misterium. Ale wyobraźmy sobie tych uczniów, którzy po wniebowstąpieniu oczekują jeszcze jakiejś epifanii Boga, objawienia się Boga. Pan Jezus będąc na tej ziemi mówił o tym. Zapowiadał, że On…
„Moje owce słuchają mego głosu", a ja znam je. Idą one za mną" (J 10, 27). Ukochani Bracia i Siostry! Jesteśmy porwani szybkim nurtem życia. Dni zdają się przeciekać między palcami. Żyjemy z dnia na dzień, zajęci tyloma sprawami; zajęci zmaganiem z przeciwnościami, zajęci prawdziwą walką o naszą codzienność! A jednak czasem — poprzez codzienność, gdy mamy wolną chwilę, czasem — poprzez niecodzienne wydarzenia, które nas osobiście dotykają, wraca pytanie o sens życia, o jego właściwy kierunek. Wraca pytanie jak żyć, aby przejść przez ten świat najlepiej, skoro idzie się własną drogą tylko raz. W takich chwilach odkrywamy, co to znaczy, że Chrystus jest naszym Pasterzem. Tylko On ogarnia całe życie twoje; tylko On ciebie zawołał po imieniu, to znaczy,…
Niedziela dzisiejsza ma wiele wątków nakreślonych przez liturgię, czy choćby przez czytania mszalne przed chwilą wysłuchane. Przez pierwsze wieki chrześcijaństwa nazywano tę niedzielę „Białą", a to z racji białych szat. jakie nosili nowo ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej. Kończył się dla nich „biały tydzień", czas uroczysty, a rozpoczynała szara rzeczywistość, w której trzeba było uczyć się mówić Chrystusowi Panu - „wierzę", a szatanowi - „wyrzekam się". Czyli sprawdzać na codzień to, co się powiedziało podczas przedchrzcielnego egzaminu. Kościół, jak matka, zwracał się ze szczególną miłością do swoich nowo ochrzczonych dzieci; błogosławił, prosił i prze­strzegał. Mamy ślad takiego pouczania w pismach św. Augustyna: „Zwra­cam się do was wszystkich, dzieci nowo narodzone, niemowlęta Chrys­tusowe, nowe potomstwo Kościoła. Jesteście łaską Ojca i płodnością Matki-Kościoła,…
Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny!         Umiłowani Bracia i Siostry! Jest wiele powodów, które nas, chrześcijan, wyznawców Jezusa Chrystusa, skłaniają ku prawdziwej radości. Szczególnym powodem do radości jest przede wszystkim to fakt, że w tych dniach doświadczamy na nowo głębi Bożego miłosierdzia, które najpełniej objawiło się światu w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. To właśnie On, Jezus Chrystus, nasz zmartwychwstały Pan staje także i dzisiaj pośród nas i mówi, podobnie jak powiedział ongiś do Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku. Staje pośród nas i mówi: „Pokój wam”. „Nie lękajcie się”. „Ja jestem”. A pozdrawiając nas, pokazuje jednocześnie swoje ręce i bok, abyśmy nie byli niedowiarkami, jak Tomasz Apostoł, abyśmy nie musieli dotknąć, aby uwierzyć, ale abyśmy spoglądając na zmartwychwstałego Chrystusa mogli z…
Działo się to w Płocku 22 lutego 1931 roku wieczorem w pewnej celi zakonnego domu. Jezus w białej szacie ukazał się 26 letniej dziewczynie imieniem Faustyna. W milczeniu wpatrywała się w Pana, dusza jej była bojaźnią przejęta, ale i radością wielką – jak sama to opisuje w swoim dzienniczku. Po chwili powiedział jej Jezus, żeby namalowała obraz według rysunku, który widzi z podpisem Jezu ufam Tobie. Pragnę- powiedział Jezus - aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą Niedziele po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia( Dz. 49). Jak Pan żądał tak się stało. Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy na święto Bożego Miłosierdzia ma swój głęboki sens teologiczny, który wskazuje na…
Jeszcze tylko oddać bagaż, jeszcze tylko chwila oczekiwania, jeszcze tylko lekki dreszczyk emocji przy pierwszym, próbnym warkocie silników. A potem... już tylko zwykły, rutynowy lot. Utopijny sen Ikarów o konkurowaniu z ptakami, raz przeżyty na jawie, ani odrobinę nie utracił ze swojej mitycznej nierealności. Człowiek bowiem potrafi już ujrzeć Ziemię z oszałamiającej wyso­kości, lecz wciąż nie jest w stanie od niej się oderwać. "Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3,2). Ubożsi o jedno, stracone złudzenie wiemy już, że analogia między naszym życiem wewnętrznym a pragnieniem ucieczki od tego, co ziemskie, jest bardzo wieloznaczna. Nawet bowiem oddalony mogę wciąż nosić ze sobą cząstkę pozostawionego Egiptu. Tym więc, co jedynie wydaje się być wspólne dla…