Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
W tę wakacyjną niedzielę słyszymy kolejny już raz fragment Ewangelii św. Jana o chlebie eucharystycznym. O chlebie, który przychodzi z nieba za życie świata. Jezus mówi nam o sobie, że to On właśnie jest chlebem żywym, który daje życie prawdziwe. I że tym chlebem jest Jego Ciało. Pragnę zaprosić teraz wszystkich obecnych w kościele i słuchaczy przy odbiornikach radiowych, abyśmy się wspólnie wsłuchali w "głos" kawałka chleba, tego chleba, który spożywamy codziennie, aby mieć siły do pracy i życia. Będzie to trochę nietypowa forma kazania. Chcę niejako użyczyć swoich ust, aby posłużył się nimi chleb i wygłosił do nas słowo. Słuchając zaś jego mowy spróbujemy dostrzec jak bardzo mocno i wyraźnie przemawia do nas Bóg przez wszystko, co nas otacza.…
Kochani moi. Słowo Boże jest żywe! Bóg dzisiaj do nas mówi! Nie przez to, że przypomina wydarzenia historyczne, ale przez to, że w nich jest zawarta odwieczna prawda, zapisana dla wszystkich pokoleń. To Słowo, to światło, które jest zawsze to samo, ale za każdym razem oświetla nowe wydarzenia, nową rzeczywistość, nową sytuację. Dziś Bóg pozwala, aby Ono pokazało nam w jakim miejscu jesteśmy i jakie są dla nas drogi życia. Prorok Eliasz na pustyni, siedzi pod drzewem zmęczony, załamany -pragnąc umrzeć. "Wielki już czas, Panie! Odbierz mi życie!" Dlaczego tak się modli do Boga, skąd to cierpienie - przecież jest prorokiem! Ale jest też i człowiekiem - jak mówi, nie jestem lepszy od moich przodków. "Wielki już czas, Panie! Odbierz…
Drodzy, siostry i bracia! Od początku swego istnienia człowiek dążył do ubogacenia i rozwijania własnego życia. Aktywność człowieka zawsze zmierzała do ubogacenia i rozwoju własnej egzystencji; przejawia się to także w życiu' współczesnego czło­wieka. W swych zamierzeniach pragnie człowiek osiągnąć możli­wie największą pełnię życia. Wysiłki te bardzo często kończą się niepowodzeniem, ponieważ nie jest zachowana proporcja środków i celu, do którego człowiek zmierza. Zdobywanie podstawowych środków do podtrzymywania życia i podniesienia jego poziomu tak absorbują człowieka, że posiada on coraz mniej siły, aby po­myśleć i działać na rzecz „człowieka wewnętrznego". Życie du­chowe jawi się mu w bardzo słabych zarysach. Stąd stwierdze­nia: nie czuję potrzeby chodzenia na mszę Św., do sakramentu pokuty, modlitwy... Ten głęboki kryzys, jaki może zaistnieć w życiu…
Strona 3 z 3