Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
sobota, 07 listopad 2015 16:03

32. Niedziela Zwykła (B) – Tylko prawdziwie ubodzy są bogaci przed Bogiem

Oceń ten artykuł
(1 głos)
wdowiSłowa Ewangelii według św. Marka. Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: "Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsce na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok". Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: "Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie". Oto słowo Pańskie.
 
 
Refleksja nad Słowem Bożym

Urzekająca jest scena z dzisiejszej Ewangelii. Jezus siedzi obok skarbca świątyni. Na dziedzińcu świątyni znajduje się trzynaście miedzianych skarbon w kształcie trąb. Na każdej z nich jest napis informujący, jakie jest przeznaczenie wrzucanej ofiary. Ludzie wrzucają swoje pieniądze. Pieniądze wpadają. Słychać ich dźwięk. Wielu – jak zauważa Ewangelista – wrzucało wiele. Bogaci wrzucali ze swojej obfitości; pokazywali wysoko monety, które wrzucali, aby inni widzieli, jacy są hojni. Czasem wypowiadali, jakie jest przeznaczenie ofiary. Ale oto do jednej ze skarbon zbliża się pewna kobieta. Jest bardzo biednie ubrana – być może jej ubranie jest zniszczone, może jest brudne – a jest ona wdową.

Wdowa w Izraelu była osobą żyjącą w nędzy. Przecież całe swoje utrzymanie uzależniała kiedyś od swego męża. To on pracował. To on zdobywał środki do życia. Po jego śmierci nie mogła liczyć na żaden spadek, majątek; nie mogła pójść do swojej rodziny, ani do rodziny swojego męża, żeby prosić o pomoc.

Ta kobieta najprawdopodobniej żebrze. I, gdy podchodzi do skarbony, wrzuca dwa pieniążki, nie pokazując ich, nie chwaląc się, że daje coś dla Pana Boga – wrzuca w sposób bardzo dyskretny, aby nikt tego nie widział. Ale Jezus widzi. Jezus jest poruszony, bo zobaczył, że ta kobieta wrzuca całą swoją nadzieję, że ta kobieta cała powierza się Bogu; ta kobieta, której – po ludzku sądząc – życie jest przegrane, beznadziejne, całą swoją ufność składa w ręce Pana Boga. Jezus jest poruszony, bo – gdy na nią patrzy – to widzi siebie: On również przyszedł na ziemie, stał się człowiekiem, aby oddać wszystko. Ta kobieta zapowiada Jego śmierć. W śmierci Chrystus będzie Tym, który odda całego siebie Bogu, który powierzy siebie w ręce Ojca; który – mimo lęku o swoje życie; który – mimo lęku przed cierpieniem, będzie gotowy pójść do końca za Bogiem, aby wypełnić Jego wolę. I, gdy Jezus zobaczył gest tej kobiety, wypowiada słowa do swoich uczniów: “Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej”, wrzuciła wszystko.

W każdej Eucharystii Jezus daje nam samego siebie; daje wszystko, ale także oczekuje wszystkiego od nas. Jeśli nasze serce będzie napełnione pieniądzem, jeśli będzie napełnione pychą, jeśli będzie napełnione żądzą władzy, jeśli będziemy opierać się na samych sobie – jakże niewiele będziemy w stanie przyjąć. Tylko prawdziwie ubodzy są bogaci przed Bogiem, bo dając siebie, dając wszystko, wszystko od Niego otrzymują. Lęk współczesnego człowieka jest bardzo często lękiem przed utratą pracy, jest lękiem przed biedą, nędzą. I te lęki dzisiaj również dotykają nas, Polaków. Ale dzisiejsza Ewangelia chce nam powiedzieć, że Pan Bóg o nas się troszczy; że daje nam ten trudny czas, abyśmy całkowicie zawierzyli swoje życie; że daje nam te trudne sytuacje naszej codzienności, abyśmy chcieli również dawać innym tę miłość, którą od Niego przyjmujemy.

Św. Jan w Apokalipsie mówi, że ci, którzy stoją przed Tronem, śpiewają pieśń nową. Tej pieśni nie można się nauczyć. To jest pieśń miłości. Pieśń nową śpiewają ci ludzie, którzy oddali samych siebie Bogu; którzy całkowicie Mu zaufali; którzy całkowicie na Nim budują, opierają swoje życie. I, jeśli oddamy wszystko, będziemy towarzyszyć Barankowi, dokądkolwiek idzie, a więc będziemy wchodzić w różne sytuacje naszego życia i dawać świadectwo; będziemy umierać z Chrystusem i żyć z Nim nowym życiem. Wczorajsza Ewangelia ukazała ludzi, których Jezus będzie sądził, ludzi którzy kochają, którzy zauważają potrzebującego, ubogiego. Jezus nie chce, abyśmy skrupulatnie liczyli, ile dobrych uczynków dzisiaj spełnimy, ale Jezus chce nam dać swojego ducha, abyśmy stali się nowym człowiekiem, abyśmy mieli w sobie tę miłość, jaka On miał wobec ubogich – sam ubogi. Obudźmy w sobie nadzieję, że Jezus o nas nie zapomina – nawet, gdy ten świat, ludzie bogaci zapomnieli o nas, On jest głęboko o nas zatroskany. Chciejmy dzisiaj walczyć o nadzieję, walczyć o ufność, wiarę, abyśmy mogli – tak, jak ta kobieta – dawać wszystko, by jeszcze więcej otrzymać. AMEN.

 

Czytany 503 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.