Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
piątek, 23 październik 2015 10:01

30. Niedziela Zwykła (B) - Uroczystość rocznicy poświęcenia własnego kościoła

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

kosciol-szczucinDzisiaj obchodzimy rocznicę poświęcenia kościoła. Co to znaczy poświęcić kościół? Poświęcenie nawiązuje do sięgającej pierwszych wieków chrześcijaństwa tradycji przeznaczania budynków, czasem świeckich, do użytku chrześcijańskiego kultu. Dokonywano tego faktu w uroczysty sposób przez bogate obrzędy trwające niekiedy kilka godzin. Poświęcenie kościoła oznacza zatem oddanie budynku dla sprawowania kultu.

O tym, że dana budowla przeznaczona została na sprawowanie kultu, nie decyduje tylko sam jej architektoniczny kształt, ale właśnie owo uroczyste jej przeznaczenie, zwane poświęceniem.

Czym jest dla nas obchodzenie rocznicy poświęcenia kościoła? Przede wszystkim jest to odnowienie w sobie świadomości, że to my jesteśmy prawdziwym, bo żywym Kościołem, że świątynie budujemy po to, aby w niej móc gromadzić się na wspólne modlitwy i sprawowanie Eucharystii.

Polskie słowo „kościół” oznacza najpierw budynek o charakterystycznej architekturze i religijnym przeznaczeniu. Słowo to wywodzi się od łacińskiego słowa „castellum” – czyli twierdza, zamek obronny. Bywało bowiem w historii, że budynek kościelny służył także celom obronnym. Świadczy o tym architektura i wyposażenie wnętrza niektórych starych kościołów.

Określenie „świątynia” odwołuje się do przedchrześcijańskiej tradycji i podkreśla sakralny charakter budowli. Warto bowiem sobie uświadomić, że w historii ludzkości sakralne budowle były budowane nie tylko przez chrześcijan. Od dawna bowiem były wyrazem religijnej natury człowieka. Stąd też wszystkie narody cywilizowane budują obiekty, które my najczęściej nazywamy świątyniami. Zachwycają nas one swym pięknem, wielkością czy misternością wykonania. Służą celom religijnym, charakterystycznym dla danej religii czy regionu świata. Najbardziej znane w naszym kręgu kulturowym świątynie pogańskie grecko-rzymskie, wznoszone były jako miejsca czci i przebywania bóstwa. Do środka wchodzili jedynie kapłani, wierni stali natomiast na zewnątrz.

Izraelici do czasów królewskich nie posiadali świątyni. Gromadzili się w miejscach uświęconych znakami obecności Boga. Podczas wędrówki przez pustynię takim miejscem był Namiot Spotkania. Po wejściu do Ziemi Obiecanej – Arka Przymierza. Dopiero w czasach Salomona powstaje wspaniała świątynia. Posiadała ona Miejsce Najświętsze, Święte Świętych, w którym umieszczona była Arka Przymierza. Do tego miejsca wchodził jedynie arcykapłan i to tylko raz w roku. Świątynia izraelska była znakiem obecności Boga, miejscem oddawaniu Mu czci. W Izraelu znane były także synagogi jako miejsca modlitwy, czytania i wyjaśniania Prawa i Proroków.

Chrześcijanie początkowo nie odczuwali potrzeby specjalnych miejsc dla kultu. Początkowo chodzili do świątyni jerozolimskiej i do synagog. Na „łamanie chleba” czyli sprawowanie Eucharystii gromadzili się w prywatnych domach. Z czasem tym miejscom spotkań nadają nowy sens. Stają się one dla nich domus ecclesiae czyli domem, w którym zbiera się Kościół – rozumiany jako wspólnota, na wspólną modlitwę, a głównie dla sprawowania Eucharystii. Nie budują własnych świątyń, gdyż świątynią jest dla nich wspólnota chrześcijan – duchowa świątynia. Tak było w okresie pierwszych trzech wieków i to niezależnie od prześladowań.

Po ustaniu prześladowań, przy znacznym wzroście liczby chrześcijan, po przyznaniu im prawa do posiadania własnych miejsc kultu – rodzi się potrzeba większych pomieszczeń. Ciekawym faktem jest, że wzorem nie stają się świątynie pogańskie, ale świeckie budowle zwane bazylikami. Wydaje się, że stało się to z praktycznego względu. Po prostu mogły one pomieścić znaczną liczbę wiernych. Bazyliki były dla Rzymian miejscem, w którym odbywały się sądy, zebrania, spotkania z urzędnikami królewskimi (stąd i nazwa bazileus = król).

W dalszej kolejności nazwa budowanych pierwszych kościołów – to bazyliki. I tak mamy np. Bazylikę św. Piotra w Rzymie, Bazylikę św. Jana na Lateranie czy Bazylikę św. Pawła za Murami itd. Bazyliki, zwrócone ku wschodowi, miały przypominać, że gromadzący się wierni pielgrzymują ku prawdziwemu słońcu, którym jest Jezus Chrystus; przyjmując kształt krzyża pouczały, że w zgromadzonych tu musi zostać ukrzyżowany stary człowiek, grzeszny, a narodzić się nowy...

Przez cały okres starożytności chrześcijańskiej było żywe przekonanie, że kościoła nie wznosi się tylko jako „mieszkania Boga”, ale nade wszystko jako miejsce gromadzenia się chrześcijan, dla Eucharystii.

Kościół jest znakiem, że Chrystus pragnie być obecny pośród nas. Nie chce być zamknięty tylko w tabernakulum. Chce być w naszym sercu, naszych rodzinach, w miejscach naszej pracy, nauki, wypoczynku, wszędzie tam, gdzie jesteśmy... Nieustannie nas zaprasza, abyśmy brali udział w niedzielnym zgromadzeniu, we Mszy świętej.

Jednocześnie świątynia jest dla nas wyrzutem, jeśli z tego zaproszenia nie korzystamy. Na tyle Bóg będzie obecny w nas i w naszych domach, na ile będziemy tu przychodzić...

Czytany 2476 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.