Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
Szanowni Użykownicy Serwisu www.homilieirozwazania.pl   Serwis "Homilia i rozważania" jest systematycznie przenoszony, a jego treść: wszystkie homilie i rozważania będziesz mógł znaleść w Serwisie http://homilieirozwazania.blogspot.com/. Aby tam się znalelść należy kliknąć    w menu zakładkę EWANGELIA I ŻYCIE (BLOG) - PATRZ POWYŻSZY WIDOK NA KTÓRYM ZAZNACZYŁEM: CO OTWORZYĆ, ABY ZNALEŚĆ AKTUALNE "HOMILIE I ROZWAŻANIA" - PO ROKU CZASU, LICZĄC OD DNIA DZISIEJSZEGO, Serwis www.himilieirozwazania.pl ZNIKNIE     Z chrześcijańskim pozdrowieniem Administrator Serwisu  
Pan Jezus uczy nas prawdy. Ze stron Ewangelii przemawia do nas swym słowem. Również ważną wymowę mają Jego czyny. Chrystus poucza nas całym swym życiem: prawda zawarta jest w Jego pouczeniach. Wydarzenia z Jego życia mają moc znaków i niosą w sobie bogatą treść. Szukając prawdy, nie znajdziemy w Ewangelii oderwanych od życia teorii. Chrześcijaństwo w swej istocie, nie jest systemem filozoficznym, nie jest również teorią moralności. Chociaż chrześcijanie stworzyli różne teorie, filozoficzne i etyczne systemy. Pan Jezus mówi do człowieka zajętego codziennością, do człowieka który może zbliżyć się do prawdy tylko w oparciu o codzienność. Chrystus Pan jest Mistrzem ludzi prostego serca. Przypowieści, które przekazują najbardziej subtelne prawdy wzięte są z życia codziennego. Dlatego słuchacze nie mogą się oprzeć…
Pierwszym naszym odruchem podczas słuchania dzisiejszej ewangelii była zapewne wdzięczność wobec Pana Jezusa, że miał tyle zrozumienia dla zwyczajnych ludzkich potrzeb. „Pójdźcie gdzieś z dala od ludzi i wypocznij­cie nieco” (Mk 6,31) — mówił do uczniów. Żal Mu się bowiem zrobiło apo­stołów, przemęczonych nieustannym natłokiem ludzi, tak — że jak zazna­cza Ewangelista — „nawet na posiłek nie mieli czasu”. Ale od razu pojawia się w nas niepokój. Przecież wraz z uczniami rów­nież sam Jezus oddalił się od tych ludzi, którzy chcieli się z Nim spotkać! Tyle razy czytaliśmy w Ewangelii coś dokładnie odwrotnego: że Syn Boży pierwszy wychodzi na spotkanie człowieka, aby podać mu rękę. Samą na­wet tajemnicę Wcielenia Ewangelia przedstawia jako wyjście Syna Bożego naprzeciw ludziom. „Przyszedłem nie po…
  Ukochani Bracia i Siostry. W przeczytanej przed chwilą Ewangelii widzimy, że Jesus poprostu odwiedza i leczy ludzi. Wiele razy Ewangelia o tym wspomina. W chwili, gdy minął już szabat, gdy zaszło słońce i pojawiły się pierwsze gwiazdy na niebi, wielkie mnóstwo ludzi udało się do domu, w którym On się znajdował. Ludzie są bardzo zmęczeni, cierpiący i szukają uzdrowienia, ulgi, szukają rozwiązania dla swoich problemów. Jezus oczywiście czeka na nich i odrazu zaczyna działać - leczy ich, uwalnia z kajdan zła i Złego, który ich zniewolił. Moi drodzy! Misją Jezusa na ziemi było ogłaszanie bliskości królestwa niebieskiego. Czynił to przez przepowiadanie Dobrej Nowiny, która była i pozostaje do dnia dzisiejszego nauką z mocą. Jego głoszeniu słowa towarzyszyły znaki. Jednym…
Trąd, to w tamtych czasach choroba nieuleczalna, trudny problem społeczny! Na miarę czasów i wiedzy medycznej próbowano stosować środki zaradcze. Dzisiejsze pierwsze czytanie, wyjęte z Księgi Kapłańskiej Starego Testamentu mówi nam jak postępowano z chorymi. Jak próbowano ograniczyć zasięg choroby (Kpł 13). Zdarzyło się pewnego dnia, że do Jezusa przyszedł trędowaty człowiek. Przed chwilą byliśmy świadkami jego dialogu z Chrystusem: „Jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić”. I oto pada odpowiedź z ust Zbawiciela: „Chcę, bądź oczyszczony”. Człowiek dotknięty chorobą, która była plagą tamtych czasów, natychmiast doznaje uzdrowienia. (Mk 1,40-42). Nie dziwimy się ludziom, że wszędzie rozgłaszali o tym, co zaszło, czego byli świadkami. Ale, czy w nas, dzisiejszych świadkach wydarzenia, nie budzi się refleksja – pytanie: jakie znaczenie ma uzdrowienie jednego…
Kochani moi, Wczytując się w słowa dzisiejszej Ewangelii, w widzimy, że przy boku cierpiącego człowieka stanął Jezus Chrystus, „który wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby” (Mt. 8, 17). Pochyla się z miłością nad biednymi i potrzebującymi. Uzdrawia teściową Szymona Piotra i wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami. Służy chorym słowem i czynem. I wielu ludzi szło za Nim. O sobie zaś powie, że został posłany do chorych, aby im służyć. Radością dzisiejszej Ewangelii jest to, że Ci, którzy doświadczyli dobra od Chrystusa, sami zaczęli postępować dobrze. Teściowa Szymona, którą uzdrowił Chrystus, gdy tylko opuściła ją gorączka, wstaje i usługuje swoim dobroczyńcom. Od czasów Chrystusa wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka i spiesznie mu z pomocą, wniosło w dzieje ludzkości chrześcijaństwo.…
Na wstępie zatrzymajmy się przy słowach, które słyszeliśmy podczas śpiewu przed Ewangelią: „Lud, który siedział w ciemno­ści, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmier­ci – wzeszło światło” (Mt 4, 16). Te słowa, wzięte z proroctwa Izajasza, stawia Ewangelista na początku swojej relacji o Jezusie Chrystusie. Tymi słowami otwiera opis publicznej działalności Tego, który mając władzę nad światem, zbawił świat służąc wszy­stkim jak sługa. Te słowa – o wielkim świetle rozpraszającym mroki ludzkiego życia – i nam mają otworzyć szeroko to orędzie, jakie dziś w liturgii słowa, tej wielkiej mowie Kościoła, głosi z mocą Pan. Trzy dzisiejsze czytania – to jakby wspaniały tryptyk, ukazu­jący Mesjasza, który ma władzę nad człowiekiem i światem. Litur­gia czytań ukazuje Go na przestrzeni olbrzymiej połaci…
Nierzadko pytamy samych siebie o sens swojego życia: Właściwie, po co ja żyję? Do czego mnie, Boże, stworzyłeś? Jakie znaczenie ma moja praca, mój czas, moje poświęcenie Jeśli tylko pracujemy „na życie” i „żyjemy po to, by żyć”, to czy naprawdę warto żyć? – pytają mnie nastolatki. A ja odpowiadam: Jeśli nie ma czegoś znacznie ważniejszego od życia, to nie da rady pięknie żyć. Podczas wizyty papieża w Polsce w roku 1999 doszło do niecodziennego spotkania. Kiedy Jan Paweł II zwiedzał jezioro Wigry, przypomniał sobie rodzinę Milewskich, która przed czterdziestu laty podczas wyprawy kajakowej ugościła go i poczęstowała szklanką mleka. Jedno tylko wspomnienie papieża wystarczyło, aby odnaleźć tę rodzinę. Pewnego przedpołudnia samochody z biskupami z Rzymu oraz z papieżem podjechały…
1. Chociaż minął już czas adwentowego prostowania ścieżek dla nadchodzącego Pana, a jeszcze nie nadszedł Wielki Post, który wprowadzi nas w tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – słyszymy dziś w liturgii wezwanie do nawrócenia; wezwanie naglące, albowiem „czas jest krótki”. Nieustanne nawo­ływanie do nawrócenia wydawać się może nużące i przygnębia­jące, każe bowiem wciąż zmieniać w życiu to, co nie jest zgodne z Ewangelią, a od czego tak trudno nam odejść. Czasami zmiany takie wymagają nie mniej surowych środków niż te, które za­stosowali pokutujący mieszkańcy Niniwy. A przecież właśnie hi­storia Niniwitów pokazuje, jak wyzwalające jest prawdziwe na­wrócenie. Celem jego bowiem nie jest płacz, lecz oczyszczenie serc i uczynków z tego, co przeszkadza nam przyjąć błogosła­wieństwo i szczęście, którym Bóg nas…
Słowa Ewangelii według Świętego Jana Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy…
Moi drodzy! Właśnie dzisiaj, w tę niedzielę, zaprasza nas św. Jan Ewangelista do początku chrześcijań­skiej rodziny - jakby pod wspólny dach domu, gdzie zrodził się Kościół, jakby do kolebki więzi rodzinnej i źródła jedności. Nauczyciel, który chrzcił nad Jordanem, powiedział do swoich ucz­niów: Oto On! Zbawiciel! Uwierzyli i poszli za Jezusem. Potem patrzyli, nasłuchali się, nasycili Bogiem obecnym z nimi i uwie­rzyli, na dobro i zło, na życie i na śmierć. Jakże to podobne do wejścia na drogę Chrystusową większości nas, gromadzących się na modlitwie i liturgii. Na początku był ten ktoś bliski i zaufany: matka, ojciec, nauczyciel, ksiądz, przy­jaciel, czy po prostu tradycja domu i środowiska. Potem własne uczestnictwo. Wrastał człowiek stopniowo w rzeczywistość, którą się bogacił. Z czasem…
Kochani moi, dziś uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Jesteśmy obciążeni historycznymi uwarunkowaniami, dlatego patrzymy na Chrystusa, jak i na innych królów. Pan Jezus mówił nam o Królestwie Bożym na ziemi. Budziło to nie tylko zainteresowanie słuchających, ale i konkretne propozycje. Matka synów Zebedeuszowych prosi wprost Pana Jezusa: Spraw, Panie, aby ci dwaj moi synowie siedzieli po Twojej prawej i po lewej stronie, gdy Ty będziesz Królem. Gdy Pan Jezus wchodzi do Jerozolimy, uczniowie pytają: Panie, czy to teraz przywrócisz królestwo Izraela? Tłumaczy Pan Jezus cierpliwie uczniom: Wielcy tego świata podbijają narody i panują nad nimi. A pośród was będzie inaczej. Kto z was chce być pierwszym, niech będzie jako niewolnik; a kto chce być przełożonym, niech będzie jako służący. Resztę…
Zgodnie z prawem rzymskim, wypisano Panu Jezusowi uzasadnienie wyroku śmierci. Napis w trzech językach głosił, że umiera na krzyżu Jezus Nazareński, Król Żydowski. Sformułowanie było jednoznaczne. Ale treść budziła kontrowersje. Najwyższa Rada skazała Jezusa z Nazaretu na śmierć za to, że przyznał się, iż jest Mesjaszem, więcej — Synem Bożym, równym Bogu (Łk 22, 69). Uznano to za bluźnierstwo wystarczająco wielkie, by wymierzyć najwyższą karę. Wyrok śmierci wymagał zatwierdzenia przez urzędnika rzymskiego. Przed Piłatem zmieniono jednak akt oskarżenia: „Podburzał nasz naród, zakazywał płacić podatki cesarzowi i mówił, że jest Mesjaszem-Królem” (Łk 23, 2). Piłat musiał zająć stanowisko. Problem religijny przed Sanhedrynem zabarwił się tutaj politycznie. Padło pytanie do więźnia: „Czy ty jesteś królem żydowskim?” Z jaką intonacją? Niedowierzania czy drwiny?…
„Czy Ty jest Królem?” – słowa Piłata wypowiedziane do Chrystusa. „Mój wierny świadek” – słowa Chrystusa zapisane w Apokalipsie św. Jana. Umiłowani Bracia i siostry. Przeżywamy dziś Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Jezus to na pewno Król Wszechświata. Przekonamy się o tym w wieczności. Spełni się to, co pisał św. Paweł, że nastąpi kiedyś rekapitulacja wszystkich rzeczy w Chrystusie. Recaput – powrót do głowy, rekapitulacja, to znaczy, że kiedyś wszystkie rzeczy znajdą się u stóp Chrystusa, Króla Wszechświata. On zatryumfuje, i wtedy – jak pisał św. Paweł – „Bóg będzie wszystkim we wszystkich”. Spełni się to, co przedstawia ta wspaniała rzeźba na sali audiencjonalnej   papieskiej w Rzymie – Chrystus kosmiczny, to znaczy Chrystus, który ostatecznie zwycięży – Chrystus, Król Wszechświata.…
Słowa Ewangelii według św. Marka. Jezus powiedział do swoich uczniów: „W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą,…
Człowiek powinien być w każdej chwili gotowy na ostateczny rozrachunek z Bogiem. Pomyślmy dziś szczególnie o tym, czy naprawdę jesteśmy gotowi na spotkanie z Panem. On czeka na nas. "Blisko jest, we drzwiach" (Mk 13, 29). Czeka jako miłosierny Ojciec, ale także jako sprawiedliwy Sędzia. Przypominam sobie jedną ze mszy św. sprawowanych w domu chorego. Tym razem stół ołtarzowy usytuowany był w środku pokoju, blisko chorego ojca. Córki wraz z rodzinami niby wieńcem otoczyły stół, na którym sprawowano Najświętszą Ofiarę Chrystusa. Mam zwyczaj prosić o pierwsze czytanie kogoś z rodziny. Wszystko w lekcjonarzu było starannie przygotowane. Umówiliśmy się, o które czytanie chodzi. Tymczasem lektorka, jedna z córek chorego ojca, przez pomyłkę przeczytała Ewangelię z dzisiejszej niedzieli. Ale nie dokończyła jej.…
Strona 1 z 2