Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
czwartek, 27 kwiecień 2017 11:46

3. Niedziela Wielkanocna (A) – Uczniowie z Emaus

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

emausDwóch uczniów idzie drogą do Emaus. Niosą w sercu rozczarowanie i rozgoryczenie po tym, co się stało w Jerozolimie z Jezusem z Nazaretu. Nie jest trudno dostrzec w tych uczniach nas samych, nasze kryzysy, rozgoryczenia i utratę nadziei. Bóg jednak nie zostawia nas samym sobie. Jezus bowiem znajdował się blisko uczniów właśnie w momencie, w którym oni prowadzili rozmowę na temat swoich zawodów i rozczarowań związanych z Nim.

Wróćmy do Ewangelii: "Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smu­tni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało»" (Łk 24,15-18). I opowiedzieli historię Jezusa z Nazaretu, który był ich nadzieją na lepszy los, nie tylko ich osobisty, ale i narodowy. I oto w ciągu trzech dni ich nadzieja została pogrzebana. Iluż i dziś spotykamy w Kościele uczniów Chrystusa, którzy utracili nadzieję. Możemy usłyszeć całą litanię lamentów i żali pod adresem Kościoła ze strony samych ochrzczo­nych, "a myśmy się spodziewali..." (Łk 24,21).

Jezus, zobaczywszy ich rozczarowanie i brak nadziei, mówi słowa twarde i stanowcze: "O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!" (Łk 24,25). Niewiara jest głupotą, jest brakiem mądrości i chodze­nia z dala od Źródła mądrości. Jezus zachęca uczniów do czytania i rozważenia tego, co prorocy przepowiadali o Mesjaszu. Jezus i dzisiaj nas zachęca do czytania i rozważania Pisma Świętego Ro­man Brandstaetter, wspominając swój dom rodzinny, mówi, że Biblia w jego domu była czytana codziennie, że była zawsze w zasięgu ręki, jak chleb powszedni. A jakie miejsce zajmuje w na­szym domu?

Dwaj uczniowie, pod wrażeniem słów Jezusa, czuli jak powoli ich serca napełniają się nadzieją, ale jeszcze nie weszli na drogę wiary, jeszcze ich wątpliwości nie zostały rozwiane do końca. Dla­tego zapraszają Jezusa na wieczerzę i dopiero, gdy zasiedli do stołu, "poznali Go przy łamaniu chleba" (Łk 24,35). W tym mo­mencie, odzyskali wiarę w Jezusa Zmartwychwstałego, swoją nadzieję z Nim związaną i miłość ofiarną, która każe nieść Dobrą Nowinę braciom. Dlatego pomimo późnej pory chcą wrócić do Jerozolimy i świadczyć, że Jezus prawdziwie zmartwychwstał.

My wszyscy na mocy sakramentu Chrztu św. jesteśmy powo­łani do pójścia drogą tych uczniów z Emaus. Każdej niedzieli, każdego dnia to wydarzenie przypomina nam trzy niewidzialne, ale za to dobrze odczuwalne formy obecności Pana między nami: Jego obecność w słowie, którym nas poucza, Jego obecność w Chlebie, którym nas posila, a wreszcie Jego obecność w braciach i siostrach, w których oczekuje na naszą posługę. Wzywa nas też Chrystus, abyśmy otworzyli nasze serca na Jego słowo, oczy na cuda Jego mocy i dobroci, a usta dla rozszerzania Jego Dobrej Nowiny. Gdy nasze serca otworzymy na Słowo Boże, gdy zech­cemy słuchać jak uczniowie w drodze do Emaus i będziemy zasia­dać z Nim do stołu uczestnicząc w "łamaniu Chleba i modlitwie" (Dz 2,42), Pan sam da nam moc i tak jak św. Piotr będziemy mieli odwagę głosić Dobrą Nowinę.

W refrenie dzisiejszego psalmu responsoryjnego śpiewamy: "Ukaż nam, Panie, Twoją ścieżkę życia". W czasie każdej Mszy św. Pan to czyni, dlatego wołajmy, dziękując z radością: "Alle­luja!" - co znaczy "chwalmy Boga".

Chryste, spraw, aby miłość Twoja przynagliła nas do oddania się Tobie. Ty umarłeś dla nas, abyśmy już nie żyli dla siebie samych, ale dla Ciebie, który dla nas umarłeś i zmartwychwstałeś... Pomóż nam, Chryste, byśmy w Twoim imieniu spełniali posłannictwo samego Boga. Ty, którego za chwilę przyjmiemy do swojego serca.

Czytany 144 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.