Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
czwartek, 27 kwiecień 2017 11:27

3. Niedziela Wielkanocna (A) – Chrzest źródłem powołania

Oceń ten artykuł
(1 głos)

emausZostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił” (Łk 24,29). Spełnił Jezus prośbę uczniów w Emaus i pozostał: „zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu” (Łk 24,31 n). Pozostał Jezus z nami w swoim Słowie i w Znaku Chleba - Eucharystii. „Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją, Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale” (aklamacja druga).

Zmartwychwstały Jezus jest z nami, ustawicznie składa Ojcu Niebieskiemu dziękczynienie, ponawia swoją Ofiarę pośród nas, towarzyszy nam w drodze naszego życia, rozmawia z nami, wyjaśnia nam Pisma, otwiera nam oczy i rozpala nasze serca, abyśmy poznali że nazywamy się dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy, że zostaliśmy wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem, lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy (1P 1,19).

Dzisiejsza, Niedziela Wielkanocna rozbrzmiewa radosnym Alleluja – radością, że Pan nasz, żywy i zwycięski jest pośród nas, że życiem swoim nieśmiertelnym wskazał nam drogę ku pełni życia. „On bowiem jest Barankiem prawdziwym, który zgładził grzechy świata. On przez swoją śmierć zniweczył śmierć naszą i zmartwychwstając przywrócił nam życie. Dlatego pełnią łask paschalnych radują się wszystkie ludy na całej ziemi" (1 Prefacja Wielkanocna).

To my - Siostry i Bracia - jesteśmy uczestnikami tej radości paschalnej, to my jesteśmy przedmiotem Bożej miłości, to myśmy zostali wykupieni drogocenną krwią Chrystusa... Dlatego modlimy się dziś z Kościołem: „Boże..., spraw, abyśmy ciesząc się z odzyskanej godności przybranych dzieci Bożych, z ufnością oczekiwali chwalebnego dnia zmartwychwstania" (Kolekta III Niedzieli Wielkanocnej). Umarliśmy dla grzechu, żyjemy zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie” (Rz 6,11). Radość paschalna to także żywe wspomnienie i ponowne przeżycie jedynego wydarzenia z naszego chrześcijańskiego życia - był nim nasz Chrzest: „Czyż wiadomo wam, że my wszyscy którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusie Jezusie, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć?... przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6,3-4). Modli się Kościół nieustannie: „Boże zawsze miłosierny...,pomnóż łaskę, której udzieliłeś, abyśmy wszyscy głębiej pojęli jak wielki jest Chrzest, przez który zostaliśmy odrodzeni i jak cenna jest Krew, przez którą zostaliśmy odkupieni” (Kolekta II Niedzieli Wielkanocnej).

Chrzest, wszczepienie w Chrystusa, czerpanie zeń żywotnych soków, aby mieć życie w obfitości. Chrzest - źródło Życia, powołanie do wiary w Życie, to również - jak nas uczy Święty Jan Paweł II - źródło naszego powołania, najpierw powołania do dziecięctwa Bożego, do przyjaźni z Panem, a konsekwentnie do realizacji życia wedle Bożego zamiaru. Powie Apostoł Paweł: „Każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, u drugi taki” (1Kor 7,7). „Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce” (IKor 12,11). „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni,... wszyscyśmy też zostali napojeni icdnym Duchem” (1Kor 12,13) „ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze” (1Kor 14,3), aby budować Kościół, Ciało Chrystusa.

Każdy z nas przez przyjęcie Chrztu Świętego został powołany do budowania Ciała Chrystusowego, czyli żyjącego dziś Kościoła.

Każdy otrzymał swój dar, własne powołanie. Powołaniem jest macierzyństwo, powołaniem jest ojcostwo, powołaniem jest dziewictwo ze względu na Pana, powołaniem jest życie ludzi konsekrowanych Bogu, którzy wprost oddają swoje życie do dyspozycji Bogu i człowiekowi przez śluby czystości, posłuszeństwa, ubóstwa - naśladując w tym Chrystusa czystego, posłusznego Ojcu i ubogiego - służąc braciom: chorym, cierpiącym, ubogim, skrzywdzonym, niepełnosprawnym.zastępując im ojca, matkę... Jezusa, służąc wiedzą, nauką, kulturą, budząc chrześcijańskiego ducha, przygotowując do życia w społeczeństwie, wdrażając w umysły i serca młodych wartości chrześcijańskie, te ponadczasowe, ewangeliczne. Powołaniem jest służba kapłańska - to bycie „drugim Chrystusem” pośród braci i sióstr w posłudze Ołtarza, w konfesjonale, w szkole. Jest to życie oddane Chrystusowi w posłudze drugiemu człowiekowi, nawet temu, który nie wierzy lub krzywdzi Kościół. Jest to służba, której nauczył nas Jezus w Wieczerniku kiedy umył nogi uczniom i powiedział: „Dałem Wam przykład, abyście i Wy tak czynili..., sługa nie jest większy od swego Pana... Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować” (J 13,15-17). Tak - Chrystus jest obecny... w osobie odprawiającego, gdyż ten sam, który kiedyś ofiarował się na krzyżu, obecnie ofiaruje się przez posługę kapłanów... gdy ktoś chrzci sam, Chrystus chrzci,... gdy w Kościele czyta się Pismo Św., wówczas On sam mówi. Jest obecny wreszcie, gdy Kościół modli się i śpiewa psalmy, gdyż On sam obiecał: "Gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje, tam i ja jestem pośród nich" (Mt 18,20, Konst. o Liturgii Św., 7).

Drodzy Chorzy! Jest też powołanie szczególne - uczestniczyć w drodze krzyżowej Jezusa, z krzyżem własnym wchodzić na Kalwarię i być uczestnikiem agonii duchowej Chrystusa w Getsemani i konać na krzyżu będąc opuszczonym jak On...

Jest to powołanie, które do przyjęcia cierpienia czerpie z Męki Zbawiciela i Jego zmartwychwstania w najgłębszym przekonaniu, że cierpienie to Ojciec Niebieski przyjmie i że ono zaowocuje, tak jak On nim zadysponuje.

Siostry i Bracia!

Od przyszłej niedzieli rozpoczynamy Tydzień Modlitw o Powołania Kapłańskie, Zakonne i Misyjne, ludzi konsekrowanych Bogu. Będziemy modlić się o Boży dar powołania człowieka do służby Bogu w Kościele, aby nie zabrakło „robotników Ewangelii”, którzy by podtrzymywali w nas życie Boże, rozwijali wartości ewangeliczne, prowadzili nas - także przez świadectwo swojego życia i apostolskie cierpienie - pewną drogą zbawienia.

Dziś raz jeszcze stawiamy sobie pytanie: Co to jest powołanie? Odpowiedź naszą pogłębia refleksja św.Jana Pawła II: „Powołanie jest wezwaniem, przychodzącym od Boga i trafiającym wprost do ludzkiego serca. Te wezwanie musi przeniknąć myśli i wolę młodego człowieka, do którego zwraca się, by mogło wpłynąć na jego postępowanie i nadać kierunek jego życiu. Dlatego młody człowiek potrzebuje odpowiedniego środowiska, przede wszystkim rodzinnego, aby uświadomić sobie swoje powołanie i na nie odpowiedzieć” (Jan Paweł II, Angelus 9 IX 1990). W jakim stopniu i przy pomocy jakich środków można się przyczynić do rozbudzenia powołania i do jego rozwoju? Jest to problem, wobec którego stają zwłaszcza wychowawcy... Trzeba przede wszystkim pamiętać, że źródłem powołania jest suwerenna inicjatywa Pana Boga. Decyzję Boga należy respektować, nie można jej ani forsować, ani próbować zastąpić decyzją ludzką... Dlatego właśnie jednym z głównych środków sprzyjających rozwojowi powołań jest modlitwa. Nasza modlitwa może sprawić, że wezwania Chrystusa będą coraz liczniejsze: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,38).

Ta modlitwa zanoszona na polecenie Chrystusa, musi być skuteczna. Oprócz modlitwy także inne środki, pozostające w zasięgu człowieka, mogą przyczynić się do rozkwitu powołania. Sugestywnego przykładu dostarcza epizod opisany w Ewangelii. Andrzej, jeden z dwóch uczniów, którzy pierwsi przyłączyli się do Jezusa, opowiedział swemu bratu Szymonowi o tym, co

mu się przydarzyło „i przyprowadził go do Jezusa” (J 1,42). Oczywiście to Jezus powołał Szymona, który miał w przyszłości być głową Kościoła i nadał mu imię Piotr, ale do spotkania, podczas którego to nastąpiło, doszło dzięki inicjatywie Andrzeja. Jak widać, każdy z nas może stać się narzędziem łaski powołania. Czasem wystarczy tylko kilka słów lub proste pytanie, by obudzić w młodym człowieku myśl o powołaniu.

Szczególną rolę w ukazywaniu wartości kapłańskiego życia mogą spełnić wychowawcy. Jeśli są oni kapłanami (siostrami zakonnymi - katechetkami), „mogą budzić zapał do powołania... przede wszystkim poprzez świadectwo własnego życia” (Jan Paweł II, Angelus 4 II 1990).

Tak więc Łaska Boża, nasza modlitwa i świadectwo życia, przyjęte cierpienie i wyrzeczenia stoją - Bracia i Siostry - za każdym powołaniem. A jaką rolę pełnią nadal w życiu powołanych ich Rodzice, Chrzestni, Świadkowie Bierzmowania, Wychowawcy, Nauczyciele, Wy wszyscy - którzy towarzyszycie swoim duszpasterzom w ich posłudze kapłańskiej, zakonnej i misyjnej?

Siostry i Bracia!

Niech te dni, które poprzedzają najbliższą niedzielę, zwaną niedzielą Dobrego Pasterza, będą czadem refleksji i modlitwy nad darem powołania i o nowe powołania. Drodzy! Wpiszmy tę tematykę powołaniową w rytm naszej modlitwy. Trwajmy również na modlitwie w intencji powołań w Tygodniu Modlitw o Powołania. Amen

Czytany 140 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.