Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
czwartek, 27 lipiec 2017 14:47

17. Niedziela Zwykła (A) – Gdzie jest skarb wasz?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

jezus-naucza-w-przypowiesciachUkochani Bracia i Siostry.

W ostatnie niedziele wsłuchani jesteśmy w przypowieści Jezusa o królestwie Bożym. Nauczyciel i Pan nasz o trudnych tajemnicach Kościoła-królestwa Boga na ziemi mówił w sposób jasny i prosty. Posługiwał się gatunkiem literackim, który nazywamy przypowieścią.

Przypowieści ewangelijne są to obrazy z życia wzięte. Każdy ze słuchających znał siewcę rzucającego w ziemię ziarna, znał ziarna gorczycy i pszenicy, znali wszyscy robotników z winnicy i pasterzy, widzieli wszyscy, jak się zaczynia chleb z trzech miar mąki, znali najemników, co skopywali ziemię, poszukiwaczy drogocennych pereł i rybaków, którzy zagarniali siecią ryby wszelkiego rodzaju.

Rozumieli więc Nauczyciela wszyscy: i amhaarezi – prości i ubodzy, i faryzeusze – wykształceni i bogaci, celnicy i żołnierze. Słuchający wiedzieli jednak, że Nauczycielowi nie chodzi tylko o pokazywanie literacko pięknych obrazów, że chodzi o jakiś głębszy sens. Nic dziwnego, że uczniowie, na osobności, pytali Mistrza: powiedz nam, co oznacza ta przypowieść? (Łk 8,9). I tłumaczył im Nauczyciel. Inni zaś, mając uszy nie słyszeli i mając oczy nie widzieli (Mk 8,18).

Dziś w Ewangelii patrzymy na najemnika, który łopatą uprawiał rolę i znalazł w niej ukryty skarb (Mt 13,44). Sprzedał wszystko, co miał i kupił ten kawałek ziemi. Patrzymy na poszukiwacza drogocennych pereł i gdy znalazł tę jedną kosztowną, sprzedał wszystkie, które miał i kupił tę jedną, najcenniejszą (Mt 13,46).

I wciąż uczy nas Chrystus: gdzie jest skarb twój – tam będzie i twoje serce (Mt 6,21).

Powiedz mi, kochany Bracie i kochana Siostro, co jest dla ciebie skarbem? I powiedz mi gdzie jest twoje serce? Nosisz krzyżyk, medalik na sercu, a skarbem twoim jest Bóg? I czy nosisz Go w swoim sercu? Czy zgubiłeś wiarę jak drachmę? Tak nam potrzeba mądrości, abyśmy potrafili szukać skarbu-Boga. Chcemy dziś za siebie i innych powtarzać modlitwę Salomona:

O Panie, Boże mój,
Tyś ustanowił mnie królem...
a ja jestem młody i brak mi doświadczenia...
Racz więc dać mi serce pełne rozsądku...
do rozróżniania dobra i zła...
I dał mu Pan serce mądre i rozsądne” (1 Krl 3, 7, 9, 12).

Jestem chłopem ze wsi, spośród tych, co żywią i bronią, a dziś modlę się i całuję spracowane ręce ojca i braci i sióstr, lecz nadziwić się nie mogę skąd pośród zboża tyle kąkolu? Skąd pośród nas tylu podłych i głupich, co zachwaszczają tę ziemię? Nieprzyjazny człowiek to uczynił... w nocy nasiał kąkolu. Chciało by się wołać z tamtymi: Panie, pozwól, wyrwiemy wszystek chwast! (Mt 13,28–29). Nie, miejcie cierpliwość. „Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj, kiedyś te kamienie drgną i polecą jak lawina...” Już niedługo. „Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo" (J 4,35). A gdy przyjdzie czas żniw, zbierzcie kąkol, zwiążcie i spalcie (Mt 13,30).

Tylko diabeł się spieszy, jak w mickiewiczowskiej legendzie. Diabeł, chcąc Bogu i ludziom na złość uczynić, wykradł ziarno, wykopał dół kopytem, wrzucił ziarna, zakopał, napluł, przyklepał, i Izaśmiał się. Aż tu, ku jego zdziwieniu, wyrosły źdźbła, zakwitły i przyniosły plon. Ziarno ma taką moc jak słowo Boże.

My, którzy czytamy Ewangelię, nauczyliśmy się od Chrystusa szacunku dla chleba, dla ziarna i dla słowa. Chłopi, którzy przed żniwami się modlą, którzy mówią sobie przy pracy – Szczęść Boże! i w południe – Anioł Pański, zbiorą każdy kłos, aby się nic nie zmarnowało z tego, co jest darem nieba. Z Norwidem więc śpiewam jego Piosenkę:

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
podnoszą z ziemi przez uszanowanie
dla darów nieba
tęskno mi, Panie”.

Źle stałoby się, gdyby żniwiarze zapomnieli, że tędy, pośród łanów, przechodzi Chrystus jak w opowiadaniu, które pamiętam z dzieciństwa. W porze żniwnej przez wioskę szedł żebrak. Dajcie mi kawałek chleba. Nie zawracaj nam głowy, zmęczeni jesteśmy. Więc szedł dalej, od domu do domu. Odsyłali go dalej więc poszedł... Po obiedzie szli chłopi w pole z kosami na ramionach. Przechodzili przy krzyżu przydrożnym. Zdejmowali czapki. Ach, to On! Zostawił kosę i pobiegł, aby Go zatrzymać. Nieznajomy minął już wioskę i gościńcem poszedł do innych.

Kochani, my wszyscy zgrzeszyliśmy przeciwko Bogu, przeciwko matce ziemi i przeciwko ludziom, którzy nas „żywią i bronią”. Nie można na tę ziemię puszczać ludzi dzikich, którzy bez modlitwy, zamiast szukać skarbów w tej roli, ryją ją i kopią. Zamiast zbierać kłosy, jak perły, będą je deptać. A nie wolno pereł rzucać przed wieprze – uczył Chrystus. I nie wolno synowskiego chleba rzucać psom – wołał Pan. „Quousque tandem abutere, Catilina, patientia nostra?” (M. Cicero).

I czas nam wszystkim uklęknąć i Boga przeprosić i ludzi przeprosić i tę ziemię przeprosić i wołać za Tuwimem:

Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
tak z ruin naszych i zgliszcz świętych
jak z grzechów naszych, win przeklętych!
Niech będzie biedny, ale czysty...
Przywróć nam chleb z polskiego pola
i z polskiej sosny, trumny...
lecz nade wszystko słowom naszym
chytrze zmienionym przez krętaczy
jedyność przywrócić i prawdziwość,
niech prawo zawsze prawo znaczy,
a sprawiedliwość sprawiedliwość”.

Podnieście głowy wasze, żniwa są wielkie. Pan Bóg chleb rozmnożył. Zbierzcie najpierw chwast i spalcie, a z sieci wyrzućcie zgniłe ryby i wszelkie plugastwo! Nie daj nam, Panie, bogactwa, ale serce mądre i roztropne. Czy zrozumieliście to wszystko – pyta Pan?

Bracia i Siostry, nam chleba nie zabraknie, i Boga nam nie braknie. Bóg stał się dla nas Słowem, Ziarnem, Chlebem. Tyle skarbów jest ukrytych w tej ziemi. Podnieście głowy i zobaczcie; Bóg jest moim skarbem, wiara w Niego jest moją perłą, z Nim jest moje serce. Amen.

Czytany 304 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.