Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
wtorek, 21 luty 2017 13:45

8. Niedziela Zwykła (A) - Starajcie się naprzód o królestwo Boga

Oceń ten artykuł
(1 głos)

krolestwo-bozeCzłowiek, doświadczając losu ludzkiego na ziemi, powtarza nieraz, tylko w innej formie, słowa proroka Izajasza: „Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał” (Iz 49, 14). Iluż to ludzi mówi niekiedy: „chyba Bóg mnie opuścił, chyba Bóg o mnie zapomniał”.

Tak mówią czasem ci, których choroba, cierpienie przykuły na długie miesiące i lata do łoża. Tak mówią ci, którym los pokrzyżował uczciwe plany życiowe, rozbił szczęście małżeńskie, zabrał najdroższą osobę. A zdarza się nawet, że człowiek na widok tryumfującego zła nad dobrem, kłamstwa nad prawdą, przemocy nad miłością, niesprawiedliwości nad uczciwością, wątpi i woła wprost: chyba Boga nie ma!

Tymczasem słowa Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii zapewniają nas, że jest Bóg, Bóg wszystkowiedzący. Bóg wszechmocny. Jest Bóg, który troszczy się o lilie polne, ptaki w powietrzu …. bez woli którego nawet włos z głowy nam spaść nie może! Tego Boga Chrystus każe nam nazywać Ojcem. Wie Ojciec wasz, czego potrzebujecie.

Izajasz, prorok tych, którzy wołają: Pan o mnie zapomniał, nie pamięta o mnie – pyta: Czyż może matka zapomnieć dziecięciu swego…? A choćby matka o tobie zapomniała – to Bóg o tobie nie zapomni! (Iz 49, 15). Nie dziwimy się więc. że Kościół w każdą niedzielę, a nawet codziennie każe nam przypominać sobie tę prawdę, gdy mówimy: wierzę w Boga Ojca wszechmogącego!

Istnienie Boga-Ojca, nie chroni nas jednak – jak wiemy o tym z doświadczenia – od choroby, bólu, cierpienia, od troski o chleb codzienny i odzienie. W pocie czoła pracować będziecie… (Rdz 3, 19). I Chrystus, choć mówi o troszczącym się o nas Ojcu, nie zwalnia nas z obowiązku pracy i troski o chleb. Ze słów Chrystusa: przypatrzcie się liliom na polu (Mt 6, 28), nie wolno nam wyciągać fałszywego wniosku. Mamy się troszczyć. On nas jedynie przestrzega przed zbytnią troską, przed tym, abyśmy w swej zapobiegliwości o potrzebne nam dobra nie zapomnieli o Bogu, nie nabywali ich kosztem innych ludzi, byśmy nie stali się niewolnikami pracy i dóbr tej ziemi. Tych ludzi, którzy odwrócili hierarchię wartości i w gromadzeniu i konsumowaniu dóbr ziemskich chcą widzieć sens życia ludzkiego, Jezus nazywa ludźmi małej wiary.

I poucza nas: „Szukajcie naprzód królestwa Bożego, … a to wszystko będzie wam dane” (Mt 6, 33). To wszystko, czego potrzebujemy, będzie nam dane, jeśli będziemy budowali na podstawowych prawach królestwa Bożego, na poszanowaniu godności człowieka, sprawiedliwości, uczciwości, prawdzie i miłości. Zbyt dobrze wiemy, że na niewiele się zdadzą bogactwo, pieniądze, dom. samochód, jeżeli są zdobyte nieuczciwą drogą…, jeżeli w rodzinie zabraknie miłości, a w stosunkach społecznych uczciwości. Znamy przecież te głosy:wolałabym nie mieć samochodu,byle mąż mnie kochał, byle dzieci miały ojca, byle w domu panował spokój, miłość. Ileż niepokoju, napięcia i nienawiści, spowodowały nieuczciwość, zakłamanieinie, sprawiedliwość, nie trzeba udowadniać. Ileż zaoszczędzilibyśmy sobie zdrowia, o ileż bylibyśmy bogatsi, gdyby w życiu społecznym panowały sprawiedliwość, poszanowanie człowieka, gdyby w zakładach pracy była uczciwość, gdyby w rodzinach panowały wierność i miłość!

Szukajcie naprzód królestwa Bożego.Szukać królestwa Bożego i jego sprawiedliwości – to budować na fundamencie prawdy, gdzie białe znaczy białe, czarne – czarne, gdzie słowa łączą, a nie dzielą; gdzie prawda, nawet bolesna, budzi nadzieję na lepszą przyszłość, bo wiemy, że płynie z miłości i kryje się za nią braterska pomoc.

Szukać królestwa Bożego – to spędzać noce i dni nad wspólnym znalezieniem wyjścia z kryzysu, nad odbudowaniem wzajemnego zaufania w stosunkach społecznych, to trudzić się poraz któryś nad odrodzeniem wzajemnej miłości i szczęścia w rodzinie. Szukać królestwa Bożego – to kierować się najważniejszym przykazaniem Chrystusa – przykazaniem miłości, które każe widzieć w drugim człowieku nie wroga, nie piekło – jak chce J.P.Sartre, ale Chrystusa. Obojętne, kto jest tym człowiekiem, czy jest nim obłożnie chory, matka staruszka, zniedołężniały ojciec, niemiły sąsiad, czy poczęte w łonie matki dziecko. Dziecko to – to nie agresor, który wyciąga rękę po z trudem zdobyty chleb, ale potrzebny obywatel naszego narodu, dziedzic nieba. Szukać królestwa Bożego – to żyć, jak uczy św. Paweł, zgodnie z sumieniem człowieka wierzącego w Boga Ojca wszystkich ludzi, to żyć jak człowiek, który wie,że stanie przed Chrystusem – Sędzią i usłyszy: cokolwiek uczyniliście… Mnieście uczynili (Mt 25, 40).

W tym szukaniu i realizowaniu królestwa Bożego w nas i dokoła nas nieraz będziemy ponosić rany, boleć i cierpieć, bo świat wykorzysta naszą dobroć i miłość, bo ludzie nadużyją naszego zaufania, bo czasem, będziemy świadkam i jak zatryumfuje zło i nienawiść, jak podłość i zakłamanie wezmą górę. Ale niewolno nam wtedy wołać: „Boga nie ma”, „Bóg o mnie zapomniał”. W chrześcijańskiej ekonomii zbawienia cierpienie i ból też mają sens – jeśli są podjęte z Chrystusem dla zbawienia.

Gromadzimy się w każdą niedzielę przy ołtarzu, na którym, jak kiedyś na krzyżu, ofiaruje się Chrystus. Ten krzyż, po ludzku biorąc, jest przecież wyrazem tryumfu zła nad dobrem, kłamstwa i obłudy nad prawdą, ludzkiej podłości i nienawiści nad miłością. Ale ten krzyż – w świetle wiary – jest równocześnie znakiem, że szerzenie królestwa Bożego ma sens, bo życie Chrystusa nie skończyło się krzyżem i śmiercią, ale zmartwychwstaniem i życiem bez końca!

A więc, ostateczne zwycięstwo należy do dobra, prawdy, miłości. Niech dzisiejsze wezwanie Chrystusa: „Szukajcie naprzód królestwa Bożego” zachęci nas do pełniejszej realizacji tego królestwa w nas i dokoła nas wiedząc, że nie jesteśmy sami, ale że zawsze towarzyszy nam niewidoczna obecność Tego, o którym mówimy: wierzę w Boga Ojca wszechmogącego.

 

Czytany 328 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.