Facebook
...............................................PRZEZ CHRYSTUSA, Z CHRYSTUSEM I W CHRYSTUSIE, PRZEZ WIARĘ I CHRZEST DO ŚWIADECTWA ......................................
........................"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny." - "Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On." - ŚW. BRAT ALBERT
.........................................................1917 - 2017
poniedziałek, 13 marzec 2017 19:45

3. Niedziela Wielkiego Postu (A) – Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem

Oceń ten artykuł
(1 głos)
samarytankaZdarzenie przedstawione dziś w Ewangelii, należy do najpiękniejszych fragmentów Nowego Testamentu. W tej pełnej subtelnego uroku rozmowie z kobietą samaryjską, Chrystus Pan okazuje się Mistrzem dialogu z człowiekiem. Rozmowa ta przeprowadzona przed wiekami przy studni, którą wykopał Jakub, choć pozornie przypadkowa, ma głębokie znaczenie zarówno dla Samarytanki przychodzącej po wodę jak i dla nas. Trzeba więc uważnie przypatrzeć się tej nieprzypadkowej rozmowie i rozmówcom.
Najpierw Chrystus — choć dla swej rozmówczyni zwykły, spragniony człowiek, nie posiadający nawet czerpaka na wodę, to jednak Zbawiciel świata, Droga, Prawda i Życie, Emmanuel — Bóg z nami, Źródło wody żywej. Chrystus umierający za nas, gdyśmy byli tylko bezsilnymi grzesznikami. Chrystus pochylający się nad człowiekiem, choćby tak jak nad Samarytanką, by pokazać pełnię prawdy o sobie. I wreszcie Chrystus zwycięzca zła, grzechu i śmierci, ukazujący korzenie zła, że człowiekowi pozostaje stwierdzenie, jak Samarytance: „Powiedział mi wszystko, co uczyniłam” (J 4, 29).
A potem Samarytanka — choć dla Żydów pogardy godna cudzoziemka, choć sama legitymująca się nieuporządkowanym życiem, to jednak dla Chrystusa człowiek godny dialogu podjętego w stwierdzeniu: „Gdybyś znała dar Boży…” (J 4, 10).
Pora zostawić studnię Jakubowa, miejsce i czas tej delikatnej rozmowy, bo jest ponadczasowa. Pozostał Jezus Chrystus „wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13, 8), choć przepłynęło tyle ludzkich istnień i pokoleń. Po to, by Chrystus mógł prowadzić dialog z tobą, stał się Kościół. Rozrósł się, karmiony mocą z wysoka, jak potężne drzewo, że ptaki niebieskie mogą spokojnie skryć się w jego gałęziach. Nieustannie płynie w nim źródło wody żywej jakim są dary Ducha Św. Nieustannie głoszone jest słowo.
To właśnie w Kościele Jezus mówi do mnie i do ciebie: „Daj mi pić” (J 4, 7). To znaczy: pokaż, co jest w tobie, czym żyjesz, czym się karmisz, jaka jest twoja wiara? Za chwilę, Kościołem będąc, wyznamy: Wierzę w Boga, ale stopnie tej wiary mogą być różne. Może wierzysz ogólnie, że Bóg jest, ale w trudnych momentach życia, przy pierwszej łub kolejnej próbie pytasz: „Czy Pan jest rzeczywiście pośrodku nas?” (Wj 17, 7). Lub wystawiasz Go na próbę żądając, by realizował twoje plany? Może jesteś w głębokich ciemnościach i nie rozumiesz Boga?
Mając tylko taką wiarę, ciągle pragniesz. I właśnie wtedy, gdy przychodzisz do źródła, by zaczerpnąć — otwórz oczy i zobacz, że Bóg czeka. Nie zostawia człowieka nawet w chwili buntu. Bóg ciągle cierpliwy posyła swoje słowo, ale „kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego Słowem” (Ref. Ps 95). Słowo to dziś przypomina nam, ochrzczonym, że Jezus umarł za nas grzeszników, że nadzieja zawieść nie może, bo miłość Boża rozlana jest w naszych sercach, To słowo przychodzi do człowieka jako obietnica, którą Bóg chce zrealizować.
Jeśli chcesz wejść na wyższy stopień wiary, to uwierz, że prawdomówny Bóg może te wszystkie obietnice zrealizować, że możesz przez wiarę dostąpić usprawiedliwienia. Wtedy nawet grzech może być szczęśliwą winą, którą zgładził Chrystus — tak wielki Odkupiciel. Kiedy te prawdy spostrzegasz, to nie możesz pomieścić radości i dziękczynienia. Klękasz wtedy przed Bogiem, który nas stworzył i stajesz przed Jego obliczem z uwielbieniem. Bo wiara, przebaczenie i wszelka łaska od Boga jest darem, który otrzymujesz za darmo. A cóż dopiero wtedy* gdy przekonasz się, że możesz uzyskać dostęp do miłości, którą Bóg chce dać w całej pełni. Wszystko wówczas staje się łaską, dziękczynieniem i modlitewnym uwielbieniem Boga, który jest miłością.
Kościół pragnie, abyś w Wielkim Poście to wszystko odnowił i tak jak Samarytanka przy studni spotkał się osobiście z Chrystusem. Po to są rekolekcje, Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa; po to wielkanocna spowiedź. Czeka nas w tym świętym czasie odnowy niejedna korekta życia osobistego, społecznego i narodowego.
Kiedy przed zmartwychwstaniem, podczas liturgii Wigilii Wielkanocnej poświęcać będziemy wodę do chrztu dla nowych pokoleń, trzeba, by nasze wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary było w tym roku szczególnie mocne. Na tej ochrzczonej ziemi, ochrzczeni Polacy niech mówią swoje zdecydowanie: nie — wszelkiej niesprawiedliwości, bezprawiu i próbom skłócenia. Skoro naprawiać mamy wyłomy i zwaliska, to z listy narodowych grzechów musimy usunąć pijaństwo, pieniactwo, przerywanie ciąży, niesumienność i tyle innych. Mocni w wierze — musimy być z Bogiem i między sobą solidarni.
Niech więc nasze osobiste życie będzie miejscem ciągłego spotkania z Chrystusem. I takie również niech będzie życie naszej wspólnoty Kościoła i narodu.
 

Zapisz

Czytany 84 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.